Zaloguj
Reklama

Jak zapobiegać depresji wywołanej użytkowaniem portali społecznościowych?

Jak zapobiegać depresji wywołanej użytkowaniem portali społecznościowych?
Fot. Panthermedia
(0)

Dla dużej części społeczeństwa normalna jest codzienna aktywność na portalach społecznościowych. Wymiana poglądów, publikowanie wydarzeń z życia prywatnego, zainteresowanie życiem osób sławnych – to tylko niektóre aspekty „wirtualnego życia”. Jak na ironię - Facebook, Twitter i inne portale, które powstały, aby ułatwiać komunikację między ludźmi oraz socjalizację osób wyłączonych z jakiegoś powodu z życia społecznego również może być przyczyną depresji oraz izolacji socjalnej. Jak przeciwdziałać temu zjawisku? Jaki sposób użytkowania portali wiąże się z wyższym ryzykiem problemów psychicznych?

Reklama

Dostrzeżenie problemu

W 2011r. Amerykańska Akademia Pediatrii (The American Academy of Pediatrics, AAP) zaproponowała istnienie „facebookowej depresji”, którą zdefiniowano jako klasyczne objawy depresji występujące u dzieci i nastolatków, które spędzają dużo czasu na śledzeniu portali społecznościowych. 

Choć AAP odebrała sporo głosów krytycznych w stosunku do ich propozycji, to wcześniejsze badania sugerują, że korzystanie z Facebooka może być powiązane z różnymi konsekwencjami psychicznymi takimi jak: depresja, niska samoocena, czy chorobliwa zazdrość.

Ludzie, którzy regularnie korzystają z Facebooka stykają się opisami rzeczywistości swoich znajomych, rodziny. Niektórzy w takich opisach idealizują swoje codzienne przeżycia, spotkania, wyjazdy. Umieszczają w internecie wyretuszowane zdjęcia z najpiękniejszych zakątków świata. Zewsząd wylewa się szczęście, radość, splendor – jednym słowem życie, które wydaje się być pasmem sukcesów. Nastolatek obserwujący wyidealizowany obraz swoich rówieśników, nie mając jeszcze w pełni ukształtowanych mechanizmów obronnych, porównuje je do swojego życia. I porównanie to zwykle wygląda nudno i przygnębiająco.

Badania wskazują, że niektórzy ludzie są bardziej podatni na rozwój depresji, gdy korzystają z dóbr technologicznych przez dłuższy czas. Może to spowodować głębokie „wsiąknięcie” w wirtualny świat i oderwanie od rzeczywistego.

Nieustanne porównywanie jako znaczący czynnik ryzyka „Facebookowej depresji”

Badacze z Lancaster University w Wielkiej Brytanii dokonali systematycznego przeglądu literatury traktującej o powiązaniach pomiędzy portalami społecznościowymi i depresją. Przegląd objął 30 artykułów, a zróżnicowane wyniki świadczą, że powiązania te są złożone i trudno jednoznacznie odpowiedzieć jaka reakcja wystąpi u konkretnej osoby.
Na pewno istotnym składnikiem „wirtualnego życia”, który negatywnie wpływa na samoocenę jest skłonność do nieustannego porównywania się z wyidealizowanymi wspomnieniami znajomych. Internet pełen jest zakłamanych, nieprawdziwych informacji, a czytający je nastolatek nie zawsze potrafi z całą pewnością oddzielić rzeczywistość od fikcji.

Szczególnie ryzykowne zachowania łączące Facebooka z depresją

Badacze określali różne zachowania wirtualne, które sprawiają, że u danej osoby bardziej prawdopodobne jest rozwinięcie objawów depresyjnych. Obejmują one:

  • Uczucie zazdrości po obserwacji „życia” innych ludzi
  • Przyjmowanie zaproszeń do grona znajomych od byłych partnerów
  • Analizowanie jak moja „wirtualna tożsamość” jest postrzegana przez innych
  • Częste wpisy ukazujące co w danej chwili robię, o czym myślę itd.
  • Porównywanie z innymi i wyciąganie negatywnych wniosków

Warto przyjrzeć się swojej aktywności i unikać powyższych zachowań.

Badacze z Lancaster University zauważają również, że płeć i osobowość również mogą odgrywać rolę w rozwoju tego typu zaburzeń. Wskazują, że płeć żeńska, w połączeniu z osobowością neurotycznąi to istotne czynniki ryzyka.

Nie taki Facebook straszny?

Badacze jednak zauważają, że chociaż u niektórych korzystanie z sieci społecznościowych przyczynia się do zaburzeń psychicznych, to nie można powiedzieć, że taki rodzaj aktywności zawsze oddziałuje negatywnie. Mówią, że koncepcja „facebookowej depresji” jest uproszczona, nie uwzględnia wszystkich czynników, które mogą przeobrazić wpływ wirtualnej rzeczywistości na życie danego człowieka (jak choćby osobowość) i dla niektórych osób portale społecznościowe mogą być źródłem większego wsparcia społecznego i tym samym działać korzystnie.

Ale czy to „wsparcie społeczne” nie jest przypadkiem rzekome, fikcyjne?

Reklama
(0)
Komentarze