Zaloguj
Reklama

Lęk przed bezsennością – czy warto się jej obawiać?

Autorzy: Judyta Polak
Lęk przed bezsennością – czy warto się jej obawiać?
Fot. panthermedia
(0)

Jak donoszą amerykańscy naukowcy, myśl, że możemy doświadczyć bezsenności, jest bardziej szkodliwa dla organizmu niż sama przypadłość. Osoby, które twierdzą, że cierpią na insomnię – niezależnie od jakości snu – są bardziej narażone na zaburzenia psychiczne.

Reklama

Czym tak naprawdę jest bezsenność? Jest to stan, w którym dostarczamy organizmowi zbyt mało (lub złej jakości) snu. O problemie możemy mówić w momencie, gdy objawy utrzymują się przez dłuższy czas.
Kenneth Lichstein, profesor psychologii jednego z Uniwersytetów z Alabamy, podsumował dotychczasowe badania nad bezsennością przeprowadzone w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Naukowiec doszedł do wniosku, że czynnikiem, który odpowiada za osłabioną kondycję zdrowotną, nie jest zła jakość snu, a sama myśl o tym, że czeka nas nieprzespana noc.

Osoby, które żyją w przeświadczeniu, że mają problemy ze snem, tak bardzo skupiają się na tym fakcie, że zaczynają przypisywać sobie bezsenność. Jak sie okazuje, badania dowodzą, że nawet 1/3 spośród tych osób problemów ze snem nie doświadcza. Lichstein zaznacza, że krótkotrwałe budzenie się w nocy czy wydłużony czas zasypiania nie musi być oznaką problemu. Profesor podkreśla, że w rzeczywistości czynniki te nie odgrywają dużego znaczenia w ogólnej jakości snu. Przekonanie o bezsenności budzi obawy, które stanowią pożywkę dla stresu. Stres wpływa z kolei na jakość naszego życia – podkreśla uczony.
Ta część społeczeństwa, która przekonana jest o tym, ze cierpi na zaburzenia snu, narażona jest na dolegliwości, które rzeczywiście nasilają się podczas bezsenności. Najczęstszymi są lęk, depresja, ogólne zmęczenie, a w skrajnych przypadkach mogą pojawiać się myśli samobójcze. Co więcej, u osób, które borykają się z insomnią, jednakże nie zwracają na to tak dużej uwagi, kondycja zdrowotna nie jest tak narażona jak u tych, którzy ją sobie przypisują.

To, co najważniejsze przy ogólnym podejściu do swojego zdrowia, to zdrowy rozsądek. Bardzo łatwo jest sobie przypisać chorobę, która w rzeczywistości nas nie dotyczy. Lichstein uważa, że złotym środkiem jest nie ignorowanie, a zachowanie trzeźwego spojrzenia na swoją ogólną kondycję – zarówno psychiczną, jak i fizyczną.

Piśmiennictwo
Reklama
(0)
Komentarze