Zaloguj
Reklama

Polska służba zdrowia jedna z najgorszych w Europie

Polska służba zdrowia jedna z najgorszych w Europie
Fot. Panthermedia
(0)

Polska służba zdrowia w badaniu Europejskiego Konsumenckiego Indeksu Zdrowia (EHCI) zajęła piąte miejsce od końca w Europie. W tym roku w porównaniu do poprzednich edycji udało nam się wyprzedzić Albanię, Bułgarię, Czarnogórę i Rumunię.

Reklama

Europejski Konsumencki Indeks Zdrowia (EHCI) to badanie realizowane od 2005 roku, które sprawdza jak działają systemy ochrony zdrowia w 35 europejskich krajach. Badanie EHCI analizuje państwowe służby zdrowia w 48 różnych kategoriach. Obejmują one m.in. zakres praw pacjenta (w tym prawa do informacji), dostępności świadczeń zdrowotnych, wyników leczenia poszczególnych chorób, skuteczności profilaktyki oraz spożycia leków.

W ścisłej czołówce zasadniczo nie ma żadnych zaskoczeń, na pierwszym miejscu znalazła się Holandia, tuż za nią Szwajcaria, Norwegia, Belgia, Islandia, Luksemburg i Niemcy. Bardzo wysokie 13. miejsce zajęły Czechy, jest to najwyższa pozycja wśród krajów byłego bloku wschodniego. Polska w notowaniu zajęła 31 miejsce, wyprzedzając tylko Albanię, Bułgarię, Czarnogórę i Rumunię.

Jak zatem wygląda liczba lekarzy w poszczególnych krajach na 100 tysięcy mieszkańców?

W tej klasyfikacji na pierwszym miejscu jest Grecja z liczbą 620 lekarzy na 100 tysięcy, następnie Austria, gdzie liczba ta wynosi 515 lekarzy. Na 3. pozycji uplasowały się Czechy, gdzie lekarzy jest 370 na 100 tysięcy. Polska w tej klasyfikacji osiągnęła wynik 220 lekarzy na 100 tysięcy. Jest to zasadnicza różnica w porównaniu z naszymi południowymi sąsiadami, zważając na liczbę obywateli (38,5 miliona do 10,5 miliona). Nic dziwnego, że duża liczba Polaków decyduje się na operacje w Czechach, gdzie kolejki do lekarzy są dużo mniejsze. Przykładowo w 2016 roku niemal 10 tysięcy pacjentów z Polski zdecydowało się na operację zaćmy w czeskich klinikach.

Nie ze wszystkim w Polskiej Służbie Zdrowia jest tak źle

Polska w klasyfikacji EHCI dostała wysokie noty za wysoki wskaźnik szczepień wśród dzieci i młodzieży, doceniono również radykalne zmniejszenie śmiertelności z powodu zawałów serca. Nie najgorzej wypadliśmy również pod względem opieki stomatologicznej, ponieważ przynajmniej formalnie Polska zapewnia ją w ramach publicznej ochrony zdrowia, co nie jest w Europie regułą.

Niestety liczbę pozytywnych zjawisk przewyższają te negatywne, wśród których warto zaznaczyć np. brak możliwości zapisywania się przez internet na wizyty lekarskie (co jest możliwe chociażby w takich krajach jak: Estonia, Macedonia, Islandia, czy Litwa), długie kolejki do leczenia i diagnostyki, niskie wskaźniki przeżywalności w chorobach nowotworowych, czy zbyt mała liczba przeszczepów narządów. 

Reklama
(0)
Komentarze