Zaloguj
Reklama

Psychologowie biją na alarm

Autor/autorzy opracowania:


Psychologowie biją na alarm
Fot. medforum
(3)

Psychologowie biją na alarm, uzależnienia od zakupów, seksu, hazardu, czy internetu to nie mit!

Szacuje się, że przeszło 50 000 Polaków jest silnie uzależnionych od gier hazardowych, blisko 100 000 boryka się z uzależnieniem od internetu, a milion z nas przejawia symptomy uzależnienia od zakupów. Choć uzależnienie od pracy dotyczyć może niemal 10% społeczeństwa, wciąż bagatelizujemy szkodliwość tego typu zaburzeń uważając je za fanaberie.

Tymczasem nieleczone uzależnienia behawioralne mogą zrujnować życie swoich ofiar niemniej niż „tradycyjne” uzależnienia od alkoholu, leków czy narkotyków. A zatem po czym poznać, że ulubiony sposób spędzania wolnego czasu staje się zagrożeniem dla finansów, zdrowia, a nawet życia nas i naszych bliskich? I gdzie szukać pomocy, kiedy pozornie nieszkodliwe czynności, dostarczające rozrywki, sprawiające przyjemność lub po prostu zabezpieczające potrzeby życiowe zaczynają wywracać nasze życie do góry nogami?

Anna Gnich, koordynatorka ogólnopolskiego Telefonu Zaufania dla Osób Uzależnionych Behawioralnie, działającego w Instytucie Psychologii Zdrowia w Warszawie mówi: Czerwona lampka powinna zapalać nam się w głowie w momencie w którym zauważymy u siebie któryś z dwóch osiowych objawów uzależnienia. Pierwszy z nich to utrata kontroli nad danym zachowaniem. Drugi to uporczywe kontynuowanie danego zachowania pomimo ewidentnych szkód, które przynosi ono w naszym życiu osobistym, zawodowym czy zdrowotnym.

Należy zdawać sobie sprawę, że wszystkie uzależnienia mają charakter postępujący i nawrotowy. Oznacza to, że nieleczone będą się stopniowo nasilać, a nawet kiedy zaczniemy uświadamiać sobie ich destrukcyjny wpływ, kolejne próby powstrzymywania się od szkodliwych zachowań kończą się najczęściej niepowodzeniem, wskutek występowania nieznośnych objawów takich jak rozdrażnienie, złość, agresja, smutek, czy apatia.

(3)
Reklama
Komentarze