Zaloguj
Reklama

Samotność większym „zabójcą” niż otyłość?

Autorzy: lek. Michał Marciniak
Samotność większym „zabójcą” niż otyłość?
Fot. panthermedia
(5)

Otyłość stała się poważnym problem dla zdrowia publicznego, dotykając ponad 1/3 dorosłych w Stanach Zjednoczonych (w Polsce statystyki są niewiele lepsze). Nowe badania sugerują jednak, że istnieją dwa większe zagrożenia: samotność oraz izolacja społeczna, o których do tej pory niewiele wspominano, wręcz bagatelizując ich znaczenie dla stanu zdrowia.

Reklama

Podczas gdy samotność i izolacja społeczna są często używane zamiennie, istnieją znaczące różnice między tymi pojęciami. Izolacja społeczna jest definiowana jako brak kontaktu z innymi osobami spowodowany różnymi czynnikami, podczas gdy samotność jest uczuciem, że jest się emocjonalnie odłączonym od innych. Ostatecznie nieobce jest nam wrażenie, że pomimo przebywania wśród innych osób, jesteśmy samotni

Dwie nowe metaanalizy przeprowadzone przez Uniwersytet Brigham Young w Provo w stanie Utah pokazują, że samotność i izolacja społeczna mogą zwiększyć ryzyko przedwczesnej śmierci nawet o 50 procent.

Samotność i izolacja społeczna są związane ze złym stanem zdrowia. Jedno z badań opublikowanych przez Medical News Today w zeszłym roku sugerowało, że samotność może wiązać się z chorobą Alzheimera, a inne badania wiązały izolacją społeczną ze zmniejszoną przeżywalnością osób z nowotworem piersi.

Co więcej, zespół badaczy stwierdził, że ryzyko przedwczesnej śmierci związane z samotnością, izolacją społeczną jest równe lub większe niż ryzyko przedwczesnego zgonu związane z otyłością i innymi czynnikami (palenie tytoniu, brak aktywności fizycznej, wiek).
Łatwo wyobrazić sobie wyniki badania, które wiązałoby zwiększoną umieralność z powodu incydentów sercowych (zawał serca, udar mózgu, zatorowość płucna) z izolacją społeczną. Ostatecznie przy utracie przytomności z ww. powodów najistotniejsze jest jak najszybsze powiadomienie odpowiednich służb medycznych. Jeżeli osoba straci przytomność w wyniku incydentu sercowego, a będzie w tym czasie sama w domu, to jej szanse na przeżycie spadają praktycznie do zera.

Prof. Holt-Lunstad zauważa, że te wyniki badań są szczególnie interesujące, biorąc pod uwagę, jak wyglądają krzywe starzenia się społeczeństw.

"Rzeczywiście, dane z wielu państw na całym świecie sugerują, że stoimy w obliczu "epidemii samotności " - dodaje. "Wyzwaniem, z którym się zmagamy, jest to, co można z tym zrobić".

Na przykład sugeruje, aby skupić się na szkoleniach na rzecz umiejętności socjalnych dla uczniów, a lekarze powinni zwracać uwagę na istotność poprawnych relacji społecznych.

Ponadto prof. Holt-Lunstad mówi, że starsze osoby powinny przygotować się nie tylko do finansowych konsekwencji przejścia na emeryturę, ale także zadbać o odpowiednie warunki socjalne. Wskazuje, że duża część kontaktów z ludźmi pochodzi z miejsca pracy i po przejściu na emeryturę należy dołożyć większych starań, aby te relacje przetrwały.

Piśmiennictwo
Reklama
(5)
Komentarze