Zaloguj
Reklama

Depresja a układ odporności, czyli teoria depresji jako reakcji zapalnej

Autorzy: Karolina Kozłowska
Depresja a układ odporności, czyli teoria depresji jako reakcji zapalnej
Fot. panthermedia
(4)

Depresja jest heteregenną chorobą, w patomechanizmie której bierze udział wiele czynników. Ostatnie lata skoncentrowały uwagę na procesach immunologicznym mogących przyczyniać się do rozwoju depresji. Teoria cytokinowa zakłada, iż w procesach przebiegających ze stanami zapalnymi np. w chorobach przewlekłych dochodzi do wzrostu stężenia cytokin, które mogą wpływać na mechanizmy neurologiczne i behawioralne. 

Reklama

Teoria cytokinowa

Teoria cytokinowa zakłada, że takie objawy jak złe fizyczne samopoczucie, spowodowane wystąpieniem obwodowego stanu zapalnego jest źródłem zaburzeń psychicznych. Teorię potwierdza fakt, że w początkowej fazie depresji dochodzi do spadku aktywności fizycznej, pogorszenia stanu ogólnego, ruchowego, a następnie do zaburzeń nastroju, które są ich konsekwencją. Szereg badań nad pacjentami z chorobami przewlekłymi ukazały udział mediatorów zapalnych w powstawaniu depresji. Między innymi u chorych na nowotwory, u których w terapii wykorzystuje się cytokiny IL-2 i TNF-a (jedne z głównych mediatorów stanu zapalnego) zaobserwowano objawy depresji, które ustępowały po zakończeniu terapii. Być może zaprzestanie terapii, ale zapewne również poprawa stanu fizycznego, przyczyniły się do ustąpienia objawów depresji. Z kolei w badaniach na zwierzętach, którym podawano cytokiny prozapalne takie jak IL-6 czy TNF-a obserwowano takie objawy jak zmęczenie, niechęć do jedzenia, spadek wagi. W innych badaniach podawano myszom LPS - silną cząsteczkę prozapalną obecną na wielu bakteriach, a następnie obserwowano zaburzenia zachowania takie jak: zmniejszenie aktywności motorycznej, zaburzania apetytu, senność, zmniejszenie aktywności seksualnej.

W innym modelu, u zwierząt indukowano reakcję zapalną, by następnie podać leki przeciwzapalne. W efekcie obserwowano ustępowanie początkowo występujących objawów depresyjnych. Innym ciekawym zjawiskiem jest wpływ cytokin na oś podwzgórze-przysadka-nadnercza. Istnieją liczne dowody na znaczenie cytokin dla poziomu i uwalniania kortykoliberny (CRH) hormonu pobudzającego wydzielanie ACTH (hormonu adrenekortykotropowego), który aktywuje nadnercza do produkcji kortyzolu.  U osób z depresją stężenie kortyzolu jest podwyższone. Cytokiny mają także zdolność do uwalniania kwasu glutaminowego, który wpływa na przekaźnictwo neuronalne. Zwiększone przekaźnictwo glutaminergiczne generuje produkcję wolnych rodników oraz obniżenie produkcji czynnika wzrostu nerwów (BDNF), co w konsekwencji wpływa na plastyczność neuronalną. Za teorią cytokinową depresji przemawia także fakt, że leki antydepresyjne oddziałują na mechanizmy zapalenia i mogą je wygaszać. Na modelu zwierzęcym wykazano przeciwzapalne działanie fluoksetyny i citalopramu.

Leki przeciwzapalne w leczeniu depresji

Istotnym faktem, wartym podkreślenia, jest wyższa skuteczność w zmniejszaniu objawów depresji leków przeciwdepresyjnych w skojarzeniu z niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi w porównaniu do stosowania leków przeciwdepresyjnych w monoterapii. W jednym z badań zauważono, że stosowanie fluoksetyny z kwasem acetylosalicylowym  przynosi lepszy efekt terapeutyczny niż samej fluoksetyny. Istnieją również dowody na redukcję stresu oksydacyjnego przy stosowaniu fluoksetyny i kwasu acetylosalicylowego u chorych na depresję. W badaniach nad celekoksybem, lekiem będącym selektywnym inhibitorem enzymu COX-2 udowodniono skuteczność w leczeniu depresji.

fot. panthermedia

Podsumowanie

Wracając do pytań z początku artykułu, starając się znaleźć odpowiedź czy to zjawiska immunologiczne są podłożem zmian mentalnych, wydaje się, że nie można jednoznacznie powiedzieć, że depresja w każdym przypadku wynika z toczącego się procesu zapalnego, niemniej jednak w dużej mierze może być on kluczowym czynnikiem sprawczym. Wiele procesów zapalnych, które toczą się w naszym organizmie mogą być subtelne i w pewnym sensie „dobrze ukryte”. Tak jest w przypadku stanów toczących się w jelitach, które mogą trwać latami a ich mechanizm to wynik nieprawidłowych nawyków żywieniowych, nietolerancji pokarmowych czy też nieprawidłowości w zakresie flory bakteryjnej. Istnieje wiele podobieństw w konsekwencjach reakcji zapalnej i objawów depresji. Obecnie przywiązuje się szczególną uwagę procesom immunologicznym, takim jak mechanizmy procesów zapalnych, podczas których dochodzi  do podwyższenia poziomu cytokin także w mózgu oraz jego wpływu na syntezę i uwalnianie serotoniny, co z kolei prowadzi do zaburzeń behawioralnych. Wydaje się zatem, że leki przeciwzapalne mogą stać się korzystnym uzupełnieniem leczenia przeciwdepresyjnego.

Piśmiennictwo
Reklama
(4)
Komentarze