Zaloguj
Reklama

Edukacja seksualna chroni dzieci przed przemocą

Autorzy: Agencja Pełka i Partnerzy
Ojciec i córka
Fot. shutterstock
Ojciec i córka
(0)

Rzetelna, przeprowadzona odpowiednio wcześnie edukacja seksualna chroni dzieci przed przemocą agresorów seksualnych. Wielu rodziców mimo świadomości problemu, wstydzi się poruszać z dziećmi tematy seksualności. Jak rozmawiać z dziećmi na temat dorastania, seksu i związków? W jaki sposób przekazywać informacje? Poznajcie kilka wskazówek od Jany Martincovej – lekarki, która w Czechach zapoczątkowała rewolucję w zakresie edukacji seksualnej.

Reklama

Edukacja seksualna jest w Polsce tematem tabu – badania jednak wskazują, że odpowiednio przeprowadzona chroni dzieci przed przemocą. Kluczowymi osobami w procesie edukacji dziecka są rodzice, 2/3 z nich ma jednak trudność w rozmawianiu na temat seksualności. Przekazując rzetelną wiedzę swoim pociechom chronimy je przed zagrożeniami czyhającymi w internecie, chorobami wenerycznymi, uczymy asertywności. Wręczamy im pakiet bezpieczeństwa. Warto się przełamać i rozmawiać z dziećmi – doskonale zdaje sobie z tego sprawę czeska lekarka i edukatorka Jana Martincova, która zrewolucjonizowała edukację seksualną w Czechach. Jak podejść do tematu edukacji seksualnej swoich dzieci? Poniżej kilka wskazówek od specjalistki.

Kiedy zacząć?

Ważne, żeby edukacja seksualna była przeprowadzona we właściwym momencie. Gdy dziecko jest małe, wystarczy swobodnie odpowiadać na spontaniczne pytania, które zadaje dziecko. Odpowiedzi warto przekazywać prostym językiem, naturalnie i zgodnie z prawdą – jeśli dziecko otrzyma wyczerpującą odpowiedź na nurtujące go kwestie, nie będzie szukało informacji z innych źródeł.

 - Bardzo duża grupa rodziców ciągle ocenia, co dziecko powinno już wiedzieć, a czego jeszcze nie. Tu leży sedno problemu. Dziecko powinno otrzymywać wiedzę na temat tego, czym się interesuje, i o co pyta. Rodzic decyduje o zakresie i szczegółowości informacji, dostosowując ją tak, by dziecko mogło zrozumieć przekazaną wiedzęmówi Jana Martincova.

Zdarzają się sytuacje, w których rodzice lekceważą pytania dziecka lub próbując uniknąć odpowiedzi na pytania żartują z pytania, opowiadają historie zastępcze. Gdy dziecko zamiast prawdy usłyszy historię o bocianach, w momencie dzielenia się takimi informacjami z rówieśnikami może zostać wyśmiane.

Bądź wiarygodny

Dzieci, które zawiodą się na swoich rodzicach, nie otrzymają odpowiedzi na zadawane pytania, zaczynają szukać informacji gdzie indziej – z badań wynika, że zazwyczaj są to Internet i rówieśnicy. Choć w Internecie znajduje się bardzo dużo informacji na temat seksualności, z rzetelnością treści bywa różnie. W poszukiwaniu wiedzy dzieci często trafiają na strony pornograficzne. Budują sobie wyobrażenie na temat seksualności ze źródła, które pokazuje pewnego rodzaju fantazję na temat seksu. Badania wskazują, że większość nastolatków miała kontakt z pornografią. To, że dziecko trafi prędzej czy później na stronę pornograficzną jest trudne do uniknięcia, ważne jest natomiast, żebyśmy potrafili z dzieckiem na ten temat porozmawiać – wytłumaczyć, że filmy tego typu montowane są z wielu scen. Grają w nich aktorzy, których zachowanie nie odpowiada rzeczywistości i fałszuje obraz seksu – nienaturalnie długi czas erekcji, udawane orgazmy. Warto zwrócić uwagę, że dzieci trafiają na strony z pornografią we wczesnym wieku – nawet przed 10 rokiem życia. Z kolei wiek inicjacji seksualnej w Polsce określany jest jako średnio 18 lat. Okres, w którym dziecko uczy się, jak wygląda seks, z tego typu źródeł, jest długi. Konsekwencją tego mogą być problemy w nawiązaniu satysfakcjonującej relacji seksualnej.  

Z badań przeprowadzonych przez Janę Martincovą i seksuolożkę Petrę Sejbalovą we wrześniu 2020 r. wynika, że dzieci, które we wczesnym wieku oglądały pornografię w mniejszym stopniu potrafiły odpierać zaczepki ze strony agresorów seksualnych w sieci. Edukując i rozmawiając z dzieckiem na temat seksualności i zagrożeń uczymy dziecko dbania o własne bezpieczeństwo i budujemy wzajemne zaufanie.

Ucz asertywności

Lekarze, seksuolodzy i edukatorzy wskazują, że jednym z najważniejszych filarów edukacji seksualnej jest nauka asertywności. Umiejętność mówienia „nie” może skutecznie udaremnić atak agresora seksualnego zarówno w świecie wirtualnym jak i rzeczywistym. Trzeba wyposażyć dziecko w wiedzę, że ma prawo odmówić w każdej sytuacji. Ważne jest aby przekazać wskazówki jak opierać się manipulacjom i naciskom emocjonalnym osób trzecich. Należy wytłumaczyć dziecku, aby jasno sprecyzowało swoje granice i potrafiło odróżnić niewinne zaloty od przemocowych zachowań. Nie uchronimy naszego dziecka przed całym złem tego świata. Niemożliwa jest też nieustanna kontrola. Dlatego nie możemy zapominać o budowaniu zaufania. Ważne jest aby dziecko czuło, że ma w rodzicu wsparcie, że zawsze zostanie wysłuchane.

Rozmowa z dzieckiem, fot. shutterstock

Wspomóż się narzędziami

Dobrym rozwiązaniem dla rodziców, którzy nie mogą zebrać się do rozmowy ze swoim dzieckiem na tematy dorastania, związków i seksu są specjalistyczne książki. Seksualność to bardzo delikatny temat, wskazane jest sięgnięcie po fachowe publikacje, dzięki którym taka rozmowa przebiegnie w dużo swobodniejszej atmosferze.

Często wystarczy jedna rozmowa, by przełamać rodzinne bariery i tematy tabu. Najczęściej temat ten jest bardziej niekomfortowy dla rodziców, dziecko jest po prostu ciekawe. Dorośli muszą uświadomić sobie, że lepiej, żeby to oni przekazali rzetelną wiedzę, posiłkując się publikacjami wysokiej jakości. Jeśli tego nie zrobią dziecko rozpocznie poszukiwania na własną rękę – przez co może trafić na pornografię lub ulec wpływom agresora seksualnego.

Edukacja seksualna to wstęp do budowania głębszych relacji oraz wzajemnego zaufania w rodzinie, a przede wszystkim dbanie o bezpieczny rozwój dziecka.

Piśmiennictwo

Informacja prasowa


Reklama
(0)
Komentarze