Zaloguj
Reklama

Jak uchronić się przed koronawirusem i od paniki związanej z COVID-19?

Jak uchronić się przed koronawirusem i od paniki związanej z COVID-19?
Fot. shutterstock
(0)

O zakażeniach koronawirusem na całym świecie mówi się od początku 2020 roku. Patogen wywoływał niepokój Polaków już od dłuższego czasu, od marca – kiedy to stwierdzono w Polsce pierwsze przypadki zakażenia – lęk u polskich obywateli zdecydowanie się nasila. Półki w części sklepach stają się opustoszałe, niektórzy w miarę możliwości unikają jakiegokolwiek opuszczania swojego domu. Pewne obawy są zdecydowanie uzasadnione, zdecydowanie jednak – przynajmniej obecnie – powodów do wpadania w panikę nie ma.

Reklama

Liczba przypadków zakażenia koronawirusem na świecie – czego można było się spodziewać – systematycznie narasta. Dotychczas infekcję stwierdzono u ponad 107 tysięcy osób, z czego do ponad 80 tysięcy zachorowań doszło w Chinach, do powyżej 7 tysięcy zakażeń doszło w Korei Południowej, we Włoszech zakażenie koronawirusem stwierdzono u prawie 6 tysięcy osób (stan na dzień 8 marca 2020 r.).

Zasadniczo to, że koronawirus i wywoływana przez niego choroba, określana jako COVID-19, budzą w ludziach niebywałego stopnia lęk, nie dziwi – w końcu jednostka zaczęła być stwierdzana u ludzi niedawno, ponadto natura wirusa jest dopiero odkrywana i wiele istotnych informacji na jego temat pozostaje zagadką. Tak jak jednak pewne obawy są w pełni zrozumiałe, tak już jednak nasilony lęk, graniczący z paniką, niekoniecznie jest już uzasadniony.

Koronawirus – obecna sytuacja w Polsce

Jeszcze do niedawna Polacy jedynie obserwowali w mediach dynamikę występowania zakażeń koronawirusem w innych krajach świata. Sytuacja uległa zmianie wraz z początkiem marca, kiedy to potwierdzone zostały pierwsze przypadki infekcji tym patogenem u polskich pacjentów. Do dnia 8 marca 2020 roku stwierdzono w naszym kraju 6 zakażeń koronawirusem, już to jednak wystarczyło do tego, aby u Polaków pojawił się silny niepokój, a u części z nich nawet i panika.

W mediach nietrudno natknąć się na doniesienia chociażby o tym, że w niektórych sklepach towar wprost znika z półek. Polacy zaczynają gromadzić podstawowe środki spożywcze – kasze, makarony, produkty o długim terminie przydatności do spożycia, ponadto w części sklepów trudno kupić mydło, w bardzo szybkim tempie ze sklepów znikają też podstawowe środki służące do dezynfekcji rąk. Z jednej strony taka sytuacja powinna cieszyć – oznaczałaby ona bowiem, że Polacy postanowili przestrzegać zaleceń sanitarno-epidemiologicznych. Częste mycie rąk stanowi w końcu podstawową metodę zmniejszenia ryzyka zakażenia koronawirusem. Z drugiej jednak strony, przynajmniej w tym momencie, powodów do zapełniania domowej spiżarni czy nabywania kilkunastu litrów mydła najzwyczajniej w świecie nie ma – w tej chwili nic nie wskazuje na to, aby dostawy żywności czy innych produktów do Polski miałaby być w jakimkolwiek stopniu zakłócone.

Zakażenia koronawirusem w Polsce – czy jest się czego bać?

Zasadniczo to, że COVID-19 zacznie być stwierdzana u polskich obywateli, było w pełni do przewidzenia, biorąc pod uwagę dynamikę rozprzestrzeniania się na świecie odpowiedzialnego za jej występowanie patogenu. W tej chwili liczba zakażeń koronawirusem w Polsce jest niska, nie sposób jednak stwierdzić, do jakiej ilości zachorowań dojdzie w naszym kraju. Warto tutaj jednak nadmienić, że tak jak rzeczywiście dotychczas stwierdzono ponad 100 tysięcy przypadków infekcji i spowodowanych przez koronawirusa ponad 3 tysiące zgonów, tak u ponad 60 tysięcy zakażonych ludzi doszło do pełnego wyzdrowienia. O patogenie nie wiadomo jeszcze wszystkiego, zauważono już jednak to, że największe ryzyko ciężkiego przebiegu infekcji koronawirusem dotyczy osób w podeszłym wieku oraz pacjentów z osłabioną odpornością (wynikającą np. z zakażenia wirusem HIV lub ze stosowania leków immunosupresyjnych).

fot. panthermedia

Biorąc pod uwagę powyższe liczby, z całą pewnością można stwierdzić, że COVID-19 rzeczywiście jest groźną chorobą, zauważalne jest jednak to, że większość zakażonych koronawirusem osób powraca do zdrowia. Obawy dotyczące tego drobnoustroju biorą się m.in. stąd, że tak jak w przypadku grypy wiadomo, jaki jest przebieg zakażenia, tak w przypadku zakażeń wirusem SARS-CoV-2 ich przebieg i następstwa są dopiero poznawane. Najważniejsze wobec tego staje się to, aby maksymalnie ograniczyć tempo rozprzestrzenia się koronawirusa poprzez przestrzeganie zalecanych oddziaływań sanitarno-epidemiologicznych.

Piśmiennictwo
Reklama
(0)
Komentarze