Zaloguj
Reklama

Forum: Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

Temat: Jak skutecznie popełnić samobójstwo? (13061)

Zaloguj się , aby skorzystać z poniższych opcji:


odpowiedz nowy wątek
ulubione
  • Jak skutecznie popełnić samobójstwo?

    szkoda, że ten, który chce się zabic, nie pomyśli o innych, o swojej rodzinie!!! Dlaczego jest takim cholernym egoistą???????????

  • Reklama
  • Jak skutecznie popełnić samobójstwo?
    Gość

    Tak wiem ze ze mnie archeolożka, z odkryciem tego forum rok po Was. Ale dlaczego Wy sie w ogole chcecie zabic??? To nie ma sensu i jest grzechem. Zycie co prawda w 100% nie jest piekne, bo jest wkur*** na maksa, ale sa tez i dobre strony. A z tym samobojstwem to ponoc najlepiej jest leki przedawkowac.

  • Jak skutecznie popełnić samobójstwo?
    Gość
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów

    Aneto, skąd to oburzenie?

  • Reklama
  • Jak skutecznie popełnić samobójstwo?
    Gość

    Pierwszy raz nakłoniło mnie do tego to, że miałam nie zaliczyć w szkole kilku przedmiotów. Ja, K. i L. wzięłyśmy do rąk nożyczki i podcinałyśmy sobie żyły. Krew zaczęła lecieć, ale tylko chwilkę. Była wiosna, lecz my musiałyśmy nosić długie rękawy, bo rany zagoiły się po 3 tygodniach. Wierząc w powodzenie, każda z nas postanowiła się powiesić. I to też nie wypaliło... L., kiedy próbowała skoczyć sznurek urwał się i jej próba zakończyła się siniakami. K., jak się okazało, nie miała tak grubego sznurka, a ja, kiedy chciałam skoczyć usłyszałam jak mama wychodzi z pokoju i szybko zeskoczyłam z pralki i udałam, że myję ręce.
    Przyszedł maj, gorący maj, więc poszłyśmy na plażę i od razu postanowiłyśmy się utopić. Pływałyśmy od 13 do 20 i zakończyło się tylko zadyszką i lekkim katarem. Można było powiedzieć, że jesteśmy wk***ne jak h***j. Następnego dnia nie poszłyśmy do szkoły, tylko na miasto i próbowałyśmy innych metod, np.: rzucenie pod samochód, upadek ze schodów, skok z rozpędzonej karuzeli ( kiedy nie spadłyśmy na twarz, tylko przysiadłyśmy i każdy bił brawa i krzyczał: kaskaderki! jeszcze raz! jeszcze raz! ). Nie było żartów, zbliżało się zakończenie roku, więc postanowiłam w ostateczności się otruć, z czym dziewczyny zgadzały się w 100%, że będzie to najlepsza metoda. Trucizny nie miałam skąd wziąść, więc przypomiałam sobie, że moja kuzynka wylądowała na miesiąc w szpitalu, bo podtruła się słodyczami! Miałyśmy dużo pieniędzy, spotkałyśmy się u K. Nie było jej rodziców, a naszym powiedziałyśmy, że robimy razem pracę. Od godz. 15 do 1 w nocy jadłyśmy słodycze, ja i L. wróciłyśmy do domu i za chwilę w 3 wylądowałyśmy w szpitalu. Wyszłyśmy po wakacjach ( w sumie prawie po 3 mies ), a okazało się, że ze wszystkich przedmiotów będziemy mieć... 3! Śmiałyśmy się cały pobyt w szpitalu, że tyle trudu, a rodzice byli z nas prawie dumni, bo wiedzieli, że nigdy się nie uczymy, a i tak mamy 3. Teraz, już w gimnazjum, też mam problemy z nauką i przed chwilą spróbowałam się zatruć, ale przypomiałam sobie ostatni raz. Nie wiem, czy teraz zdam, ale na pewno NIGDY, ale to NIGDY nie spróbuję popełnić samobójstwa.

  • Jak skutecznie popełnić samobójstwo?
    Gość
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów

    Czytając Twe słowa, przypomniał mi się tekst kominka, a dokładniej wpis pisany półżartem "jak popełnić samobójstwo"
    To fragment tego tekstu:
    "Idąc miastem wpadłem na kolejny pomysł. Stanąłem w samym centrum, tuż przed Ratuszem, wyciągnąłem zapalniczkę i podpaliłem sobie ubranie. Cały zająłem się ogniem, niestety jacyś durnie szybko zarzucili na mnie koce i ugasili pożar. Chyba wzięli mnie za kogoś innego, bo krzyczeli coś w rodzaju "Kominek bohaterem!", "drugi Wałęsa!". Parę dni później Rada Miasta zdecydowała, że "po licznych desperackich protestach mieszkańców nie wyda zgody na budowę kolejnego supermarketu". "

    A tak na serio, naprawdę, mało kto by wpadł na tak finezyjny pomysł, jak zabójstwo słodyczami...

  • Jak skutecznie popełnić samobójstwo?

    powiem Ci skąd moje oburzenie. Moja mama popełniła samobójstwo 3 miesiace temu

  • Jak skutecznie popełnić samobójstwo?

    Nie warto umierać!Jeżeli ktoś myśli o samobójstwie to zanim to zrobi niech idzie porozmawiać z psychiatrą.To pomaga.Mi pomogło.

  • Jak skutecznie popełnić samobójstwo?
    Gość

    A co może psychiatra w przypadku, kiedy wiara danego człowieka po prostu wygasła. I nie chodzi mi tu o wiarę w Boga.
    Chodzi mi o całe podejście do życia, które do tej pory miał, czym się kierował, co robił i dla kogo. Jeśli tego już nie ma?

    Zgodzę się z tym, że jest to bardzo egoistyczne rozwiązanie (czy może nie rozwiązanie, zależy jak kto tam sobie myśli), ale każdy ma prawo decydować o sobie. Jeśli nie chce żyć i uważa, że nie ma po co, a chce skończyć to droga wolna.

    Nie zgodzę się natomiast z twierdzeniem, że akt samobójstwa to akt chwili.
    Można to wszystko zaplanować, by było dopięte, że tak określę, na ostatni guzik.

  • Jak skutecznie popełnić samobójstwo?
    Gość

    Punkt widzenia zależy od puntu patrzenia. Nie nam oceniać osoby, które targały się na swoje życie. Egoizm to raczej podejście w stylu: eee, nie chce mi się już żyć, to się zabiję, ot tak. To kruchość sprawia, że czasem po prostu braknie sił, by stawić czoła temu, co niesie Los.
    Nie chcę by brzmiało to jako pochwała samobójców, ale też nie chcę ich atakować. Nie chcę też wyjść tu na mądralę, bo wiem jak to jest, stanąć w obliczu tego zdarzenia. Moja mama próbowała 3 krotnie odebrać sobie życie, a jest dla mnie jedyną najbliższą osobą. Więc spróbujcie sobie wyobrazić jak się wtedy czułam...
    Paradoksem jest to, że przez całe swoje życie zanim zaczęła chorować na chad, zachodziła w głowę jak ludzie mogą odbierać sobie życie, skoro ono jest takie piękne. Na szczęscie teraz jest wszystko w porządku.

    Co może przynieść rozmowa z psychiatrą? Może ulgę w wygadaniu się, jeśli jest on również dobrym psychologiem... Jeśli nie rozmowa z psychiatrą, to może rozmowa z księdzem... Nie o religii, ale o życiu. Przyniesie ulgę, a może da natchnienie do jakiegoś działania. Może warto zaczepić się gdzieś, co da Wam odczuć, że jesteście komuś potrzebni... Może to tylko tymczasowe rozwiązanie, ale kto wie, czy za jakiś czas życie nie odmieniłoby się w zaskakujący sposób... Nikt tego nie wie...

    Wiem, ze nikt nie lubi słuchać takich rad, tym bardziej od kogoś takiego jak ja... Uciekam już. Pozdrawiam,

    Aga G

  • Jak skutecznie popełnić samobójstwo?
    Gość

    Cóż zatem pozostaje, skoro i rozmowa nie pomogła?
    Ja zawsze też twierdziłem, że samobójstwo to droga ucieczki, dla ludzi słabych i tych co nie potrafią sobie radzić.
    Ależ byłem próżny i krótkowzroczny. Ale tak samo było z innymi sprawami. Nigdy nie wybaczy się drugiej osoby zdrady? Jasne... dopóki nie trafi sie właśnie na tą jedyną, w którą wierzyło się bez końca. Z którą było się pół życia i wierzyło, że zestarzeje się z nią.
    Marzenia i plany, a życie inną drogą podąża.

    Dlatego ja też nie chcę oceniać ludzi, którzy chcą taki krok zrobić i nieważne z jakich powodów, choćby z najmniejszych. Ale to z naszego punktu widzenia są one małe, bo skoro osoba która chce popełnić samobójstwo nie może sobie z tym poradzić, albo po prostu nie chce znaczy że problem jest duży.

Reklama
Zobacz inne dyskusje