Forum: Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta
Temat: wiersz o mojej chorobie (2)
- https://www.psychiatria.pl/forum/wiersz-o-mojej-chorobie/watek/447247/1.html#p447247https://www.psychiatria.pl/forum/wiersz-o-mojej-chorobie/watek/447247/1.html wiersz o mojej chorobie Gość
Byłem trzeźwiakiem oraz byłem pijakiem
Leżałem na baczność i stałem okrakiem
Głosy, muzyka mi we głowie grały
Wymioty, zapachy się też zdawały
Spiski, plotkarstwo . . . i podstawieni ludzie
Kongo, Wietnam i 'szał-szank' jak w polibudzie
Pustki tu ogrom, mrozy i zima
Tylko neuroleptyk, spokój i kima
Sąsiedzi wytrzeszczają oczy jak bazyliszki
Zjedli by mnie ze zlości jak stare modliszki
Siły już nie mam lecz się nie daje
Musze polecieć se w ciepłe kraje
Hymn to będzie smętny, a może i rapsodia
Kiedyś miałem w życiu horror-teraz parodia
Kiedy przejrzałem to wszystko na oczy
Mój stary z radości jak bobas się moczy
Cieszy się tatuś ze swojego synalka
Że ładnie ubrany-kozaczki und halka
Czasem rżę do siebie jak krowa na chcicy
Wiem, żem chory i wady mam w potylicy
Miałem także i za młodu ciężkie urazy głowy
Werbowali mnie z WKU i świadkowie jehowy
Dobija nas wszystkich społeczna patologia
A to dla niektórych jest życiowa ideologia
Oglądają telewizję, piją alkoholek, palą nikotkę oraz kłącza
A na dodatek eNKejem and porno zapchane mają swe łącza
Mizerna tych ludzie jest ich egzystencja
Bo minie zdrowie, humor oraz potencja
Rozbiją się po pijaku kiedyś grato-samochodem
Albo przepiją wszystko i skończą ze swym rodem
Psychoza czy trans może być już życia końcem
A także dla pięknego rozwoju w nocy słońcem
Skomlą jenoty, borsuki oraz wściekłe lisy
Każdy na to kładzie jednak swoje zwisy
Bębny, flety, perkusje nam przygrywają
Trochę szczypty radości w tym życiu dają
Mefisto, boruta i szatan z belzebubem
Robią sobie ucztę zajadając się bubem
Myślę, myślę i myślę nad tym chorym światem
Zaraz se zrobię rundkę po tej 'dzierwni' Fiatem
Przepalę bez celu benzyny litrów parę
Sobie wymierzę wypadkiem sam karę
Kupię se mądrą papugę i zamknę do klatki
Zrobię jej show - zatańczę i zdejmę gatki
6 sylwester pod rząd już nie piję alkoholu
I dzięki bogu nie dostałem za to opie.d.olu
Psychoz, zaników pamięci i konfabulacji alkohol był przyczyną
Lecz staram się tak żyć by ustały urojenia i sprawię, że zginą
Czas się zatrzymał i w miejscu wciąż stoi
Tylko głupi człek zegarka kupić się nie boi
Wszędzie ćwiczone empatie i sztuczne uśmiechy
Będą mieć jednak nędzny żywot Wasze pociechy
Brak asterytwności słabym i patologicznym społeczeństwom
Dlatego mówię precz zabobonowi, klerowi . . . przekleństwom
Małpi mam mózg, lecz łeb głupi i koguci
Zawsze mi jakaś piosnka się tam się nuci
Oczy zajęcze w ścianę wpatrzone
Myślałem kiedyś, ze znajdę żonę
Całe szczęście, że omijam pijaństwa und ryzykowne zachowania
To nie czeka mnie mordęga i kłamanie w sądzie z wyrachowania
Policja też wykrywalność paragrafami podbija
Uczciwość Panów mundurowych wielu omija
Żołdaki nasze uczciwe i zabobonne
Dla kraju saluty nam dają dozgonne - https://www.psychiatria.pl/forum/wiersz-o-mojej-chorobie/watek/447247/1.html#p447347https://www.psychiatria.pl/forum/wiersz-o-mojej-chorobie/watek/447247/1.html wiersz o mojej chorobie Gość
Toś się popisał tym razem! Nie ma co!
- GośćZaloguj się , aby dodać odpowiedź
- Czy narkomanowi na odwyku można podać SSRI?
WitamCzy ktoś spotkał się z publikacją naukową, wytycznymi...
Forum: Uzależnienia - Nie radzę sobie
Dzień dobry wszystkim, Nie ukrywam, że jest to pierwszy post tego typu, który...
Forum: Depresja - Jestem nimfomanką - pomocy
Hej! Pisze na forum, bo najprawdopodobniej mam problem z .. no właśnie, ze sobą,...
Forum: Uzależnienia