Zaloguj
Reklama

Forum: Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

Temat: Żona nienawidzi mojej rodziny (6)

Zaloguj się , aby skorzystać z poniższych opcji:


odpowiedz nowy wątek
ulubione
  • Żona nienawidzi mojej rodziny
    Treść zablokowana przez moderatora
  • Reklama
  • Żona nienawidzi mojej rodziny
    Gość
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów

    stop jest granica,twoja zona,,ożeniła" się z tobą czy z twoja rodzina,a przed ślubem nie wiedziała ze nie wpadła w bajkę w której ty masz na imię rybak złota rybka,spokojnie ty powinieneś jej postawić granice,Basta od dziś nie chce więcej słyszeć o moich rodzicach ! moi rodzice nie są twoim,,mężem",ty weszłaś do innej bajki ja nie nazywam się rybak złota rybka i moi rodzice tez nie mieszkają w tej bajce,Basta nie ba,c toksyczna osobowością bo diabeł z tobą nie wytrzyma,POLECAM WAM KSIĄŻKĘ jedna jest don colberta, trojące emocje ponieważ twoja zona jest toksyczna do ciebie,druga hery cloud i john towsond czy jakoś tak GRANICE W RELACJACH MAŁŻEŃSKICH,następna rada to jest taka kup zeszyt wpisz w nim wypłatę i rozchody co zostanie z tego musi umieć obiad zmotać,i powiedz jej ze nie jesteś czarodziejem i ze mieszkania nie wyczarujesz .tylko jak dwoje pójdziecie do pracy to weźmiecie kredyt i kupicie mieszkanie przetłumacz,,wścieklej" kobicie i słuchaj wykładów psycholog Kasi Sawickiej o toksycznych osobowościach jak z taka,, wytrzymać" żeby się nie wydyndac,albo jak taka musi się zmienień bo wytrzymać to nie wytrzymasz,usiądź porozmawiaj i postaw granice jednak żeby postawić granice to trzeba je znać gdzie one są wiec czytaj książki zamów w księgarni i czytajcie dwoje i dwoje oglądajcie na yutubie co to znaczy toksyczne osobowości i ze taka toksyczna ma inne podłoże a złość wylewa gdzie indziej,siadaj rozmawiaj i czytaj książki inaczej się wydyndasz

  • Żona nienawidzi mojej rodziny
    Gość
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    nusia55 2021-01-23 20:36:07
    twoja zona jest toksyczna osobowością i ma obsesje,błąd tkwi w psychice i ty musisz powiedzieć stop jest granica,twoja zona,,ożeniła" się z tobą czy z twoja rodzina,a przed ślubem nie wiedziała ze nie wpadła w bajkę w której ty masz na imię rybak złota rybka,spokojnie ty powinieneś jej postawić granice,Basta od dziś nie chce więcej słyszeć o moich rodzicach ! moi rodzice nie są twoim,,mężem",ty weszłaś do innej bajki ja nie nazywam się rybak złota rybka i moi rodzice tez nie mieszkają w tej bajce,Basta nie ba,c toksyczna osobowością bo diabeł z tobą nie wytrzyma,POLECAM WAM KSIĄŻKĘ jedna jest don colberta, trojące emocje ponieważ twoja zona jest toksyczna do ciebie,druga hery cloud i john towsond czy jakoś tak GRANICE W RELACJACH MAŁŻEŃSKICH,następna rada to jest taka kup zeszyt wpisz w nim wypłatę i rozchody co zostanie z tego musi umieć obiad zmotać,i powiedz jej ze nie jesteś czarodziejem i ze mieszkania nie wyczarujesz .mając możliwość zrobienia mieszkania jeszcze jęczy ? przetłumacz,,wścieklej" kobicie i słuchaj wykładów psycholog Kasi Sawickiej o toksycznych osobowościach jak z taka,, wytrzymać" żeby się nie wydyndac,albo jak taka musi się zmienień bo wytrzymać to nie wytrzymasz,usiądź porozmawiaj i postaw granice jednak żeby postawić granice to trzeba je znać gdzie one są wiec czytaj książki zamów w księgarni i czytajcie dwoje i dwoje oglądajcie na yutubie co to znaczy toksyczne osobowości i ze taka toksyczna ma inne podłoże a złość wylewa gdzie indziej,siadaj rozmawiaj i czytaj książki inaczej się wydyndasz
  • Reklama
  • Żona nienawidzi mojej rodziny

    Granice już nie raz były stawiane i to cały czas powraca. Ona ma taki uraz do mojej Mamy bo była obgadywana. Ale co najlepsze to się zdarzyło raz jedyny raz... Najbardziej nurtuje mnie to że one przecież że sobą rozmawiają jak jeździmy razem do moich rodziców. Ona tego do nich nie mówi. Wszystkie te uwagi lecą w moją stronę. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak to może w pewnym czasie człowieka zdenerwować. Co do pracy to córa jest jeszcze za mała na przedszkole. "stop jest granica,twoja zona,,ożeniła" się z tobą czy z twoja rodzina,a przed ślubem nie wiedziała ze nie wpadła w bajkę w której ty masz na imię rybak złota rybka" ja jej to tłumaczyłem nie raz nie dwa i w tą stronę i druga mam na myśli to że ja też nie ożeniłem się z jej rodzicami. Coraz bardziej czuje ze jestem nie szczęśliwy. A poza tym jestem w delegacji w Niemczech. Kocham moją żonę ale już naprawdę nie wytrzymuje. Jakby nie moja córeczka to prawdopodobnie nie było by już tego związku

    Ostatnia edycja:
  • Żona nienawidzi mojej rodziny

    Kowal..jeżeli mogę zapytać. Jaki był stosunek Twoich rodziców do związku,małżeństwa z obecną żoną?Odradzali?..czy wręcz przeciwnie podchodzili do tego z entuzjazmem i zadowoleniem ? I na czym polegało "obgadywanie"?....czynnik ekonomiczny,finansowy i budżet rodzinny tez może mieć ogromny wpływ na zachowanie żony wobec Twoich rodziców ale o tym póżniej..

    Ostatnia edycja:
  • Żona nienawidzi mojej rodziny
    Gość
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów

    Napisałeś: "Żona nienawidzi mojej rodziny", no tak, bo Ty jej rodzinę wprost uwielbiasz...

    Pora zacząć żyć swoim życiem, swoją rodziną, którą założyliście. Najwyższy czas odciąć pępowinę i przestać pozwalać obu rodzinom żyć waszym życiem, a także zajmować się dyskusjami nad udziałem i wpływem tych osób na Was.
    Jak najszybciej wyprowadzka z obecnego lokum i absolutnie nie do domu Twoich rodziców. Na razie was nie stać, więc wynajęcie czegoś własnego, osobnego, choćby kawalerki, byle z dala od rodziców. Może byłaby możliwość ściągnąć żonę i dziecko do Niemiec, i tam próba budowania własnego małżeństwa i rodziny...

    O granicach nie wiesz chyba jednak zbyt wiele, skoro uważasz, że Twoja żona powinna rozmawiać z Twoimi rodzicami o spornych kwestiach. To jest Twoja rola, by tak postępować, rozmawiać, by Twoi rodzice nie wtrącali się w Wasze sprawy, nie wypowiadali się negatywnie na temat Twojej żony.

    Dobrze by było też, abyś zdał sobie sprawę, że masz swój udział w sprowadzeniu dziecka na świat oraz w decyzji o związaniu się z tą a nie inną kobietą, a potem także poślubieniu jej.
    Wypowiadasz się tak, jakby cokolwiek odbyło się poza Tobą. A skoro tak, to jeszcze chwila i Ty zabierasz swoje zabawki. Nawet nieszczególnie to dziwi, skoro tak wielki udział jest Twoich rodziców w Twoim życiu. Dziwi natomiast, że nie rozumiesz, że stając w kontrze do żony, nie dając jej wsparcia, poczucia bezpieczeństwa, sam pchasz ją w stronę jej rodziny pochodzenia. A co ona ma robić, gdy nie czuje się przy Tobie bezpieczna, akceptowana, gdy nie chcesz czegoś odrębnego z nią tworzyć, tylko są w kółko przepychanki na tle Waszych rodziców i jeszcze chcesz jej zafundować mieszkanie z Twoimi rodzicami, choć sytuacja jest tak napięta, że bardziej już chyba być nie może.

    Chcesz wreszcie być mężem, ojcem, to pora zakończyć taplanie się w konfliktach rodzinnych, wyzwolić spod wpływów rodziców jednych i drugich, zacząć w pełni samodzielnie żyć bez rad i udziału innych, zamieszkać osobno.

    Pora też zrozumieć, że kochać, lubić i szanować to Wy się macie wzajemnie z żoną. Wasze rodziny to Wasze rodziny, sprawa każdego z osobna. Ani Twoja żona nie brała ślubu z Twoją, ani Ty z jej. Wy dwoje i córka jesteście swoją rodziną teraz i o nią macie przede wszystkim dbać.
    A tymczasem zamiast coś swojego stworzyć, dbać o siebie, żyć własnym życiem, zajmujecie się tematami zastępczymi.
    Jeżeli uważasz, że musicie żyć w kolektywie jednym wielkim z całymi rodzinami Waszymi, pomimo, że nawet się nie lubicie, nie macie szacunku do siebie, to chyba nie masz dostatecznej wiedzy na temat tego, czym jest małżeństwo, tworzenie własnej rodziny, samodzielność i odpowiedzialność.
    Na razie, to masz nawet pretensje, że musisz pracować, by zapewnić byt sobie, dziecku i żonie, która się nim musi zajmować na cały etat (bo jak sam napisałeś, dziecko jest za małe, by zostało przyjęte do przedszkola).

    Ostatnia edycja:
Reklama
Zobacz inne dyskusje