Zaloguj
Reklama

Zapowiedź książki Seksuolożki 2. Nowe rozmowy.

Autorzy: Wydawnictwo Znak Horyzont
Zapowiedź książki Seksuolożki 2. Nowe rozmowy.
Fot. Wydawnictwo Znak Horyzont
(0)

Marta Szarejko po raz kolejny zabiera nas na spotkanie z seksuolożkami. Wspólnie ze swoimi rozmówczyniami nie tylko odkrywa przed nami tajemnice gabinetów seksuologicznych, lecz także obnaża stereotypy, w jakich uwięziona jest nasza kobiecość i seksualność.

Reklama

„Dlaczego tak mało w niej lekarek?!” – zapytała Aleksandra Krasowska, psychiatrę, seksuolożka, kiedy spotkałyśmy się pierwszy raz. Właśnie przeczytała moją książkę, a ja od dawna chciałam namówić ją na rozmowę. Jej pytanie mnie zaskoczyło, a potem długo nie dawało spokoju. Wcześniej nie dzieliłam seksuolożek na lekarki i psycholożki, w mojej wyobraźni były jedną zwartą grupą mądrych, zabawnych kobiet, które pomagają innym kobietom.

Zaczęłam szukać internistek, endokrynolożek, ginekolożek, które zajmują się seksuologią. Aż znalazłam takie, które o rzeczach wcześniej potwornie dla mnie nudnych - hormonach, zawałach, chorobach ginekologicznych - opowiadają jak reporterki. Doskonale wiedzą, na jaki szczegół rzucić światło, żeby przyciągnąć słuchacza. Wystarczy wyobrazić sobie endokrynolożkę, która siedzi w piaskownicy z córką i widzi, że opiekunka innego dziecka ma chorobę, której prawdopodobnie sama nigdy nie zauważy. Ginekolożkę, do której gabinetu przychodzą trzy- i czteroletnie dziewczynki.

Albo psychiatrę, która fascynująco opowiada o elektrowstrząsach. Podkreślają, że o seksualności nie można myśleć jak o odrębnej wyspie oderwanej od reszty życia. I że bez niej nie da się rozpatrywać większości chorób. Dlatego tak je cenię: oprócz tego, że są błyskotliwe i szczere, wydają się też takie ludzkie. Jedna w środku wywiadu zaczyna kompulsywnie jeść czekoladki, żeby się ożywić. Inna wypija wiadro kawy, żeby nie przynudzać.

Mają w sobie coś z energicznej, podekscytowanej gospodyni, która chce, żeby wszyscy goście czuli się u niej dobrze. Edukują, ale tak, że trudno to odczuć. Jednak nie porzuciłam psycholożek, terapeutek, edukatorek seksualnych. Te kocham jak szalona, całą duszą. To one zaskakują mnie informacjami typu „Już dwumiesięczne dzieci potrafią się masturbować” albo „Dziewczyny czasem sabotują swoje związki, bo są lojalne wobec kobiet w rodzinie”, no i „Tylko 20 procent osób wykorzystujących seksualnie dzieci to pedofile”. Ale też pozwalają mi mówić rzeczy, których w rozmowach z nikim innym w życiu bym nie powiedziała. Czekałam, aż mi się znudzą, ale to się chyba nie zdarzy.

Książka "Seksuolożki 2. Nowe rozmowy." ukaże się 2 września nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Piśmiennictwo

Informacja prasowa


Reklama
(0)
Komentarze