Zaloguj
Reklama

Przypadek: Straszna szefowa

Autor/autorzy opracowania:

Kategorie ICD:


Przypadek: Straszna szefowa
Fot. medforum
(4)
Straszna szefowa

Pani Joanna lat 30, zgłosiła się do psychiatry skierowana przez lekarza rodzinnego. Zaczęła od słów: "nie mogę się pozbierać, z niczym sobie nie radzę, ciągle myślę o pracy. Mam taką straszna szefową, przez to wszystko nie śpię ".Opowiedziała swoja historie mówiąc o tym jak rok temu zmarła jej matka po długiej chorobie. Pani Joanna była bardzo zaangażowana w opiekę nad mamą. Gdy ta zmarła pani Joasia „rzuciła się w wir pracy”. Planowali z mężem kupić mieszkanie, więc zgodnie stwierdzili, że „przydały by się więcej zarabiać”.

Pracowała dużo, zostawała po godzinach. Była zadowolona, bo widziała efekty. Pensja rosła, a szefową ją chwaliła. Trudy pani Joasi i męża zostały nagrodzone, dostali kredyt i kupili własne „m”.

Dwa miesiące temu zaczęły w biurze chodzić plotki o trudnej sytuacji i zwolnieniach, mieli pozostać tylko najlepsi. Panią Joasie, dotychczas spokojną o swoje miejsce pracy, ogarnęła wizja zwolnienia. Pracowała "za dwóch", zostawała po godzinach, brała dodatkowe zlecenia, pracowała w domu. Mąż pani Joasi narzekał „ze nie ma żony”. Stopniowo zaczął u niej pojawiać się niepokój, lęk, zaczęła źle spać. W noce poprzedzające znaczące wydarzenia w pracy nie mogła zasnąć. Skarżyła się mężowi na senności i trudności ze skupieniem się w pracy i domu. Stres narastał „ szefowa była ciągle niezadowolona ”

 Pewnego dnia przed pójściem do pracy pojawił się u niej silny lęk, kołatanie serca, miała wrażenie ze zemdleje, bała się iż cos złego się z nią dzieje. Jej stan zaniepokoił też męża, ten wezwał pogotowie. Pani Joasia trafiła na Izbę Przyjęć pobliskiego szpitala. Tam lekarz po zbadaniu jej stwierdził, że miała napad lęku. Po kilku dniach objawy ponowiły się, pani Joanna zgłosiła się do lekarza rodzinnego. Otrzymała hydroxyzynę, lecz nie była zadowolona, lek zażywała codziennie, ale czuła znaczną senność w ciągu dnia, a objawy lęku i niepokoju nie ustępowały. Udała się więc do lekarza psychiatry.

Psychiatra po rozmowie z panią Joanną zaproponował jej leczenie – dostała paroksetynę. Została tez skierowana na psychoterapie ale stwierdziła „za się zastanowi”.Po kilku tygodniach nastąpiła poprawa, pacjentka nie skarżyła się już na lęk czy niepokój. Mówiła natomiast, że przed trudnymi wydarzeniami w pracy, wciąż źle śpi. Lekarz dołączył do leczenia zaleplon. Po około 2 miesiącach leczenia pani Joasia czułą się „całkiem dobrze”, nie pracowała już tyle, zaleplon stosowała raz na kila tygodni. Zdecydowała tez że, pójdzie na psychoterapie dodając ”bo to nie tylko o ta pracę i szefową chyba chodzi”...

Straszna szefowa - Objawy i przebieg

  

(4)

Materiały zawarte w dziale Specjalista Radzi mają charakter informacyjny i należy je traktować jako dodatkową pomoc przy udzieleniu niezbędnej pomocy choremu oraz jako ewentualny wstęp do leczenia przez specjalistę. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za efekty zastosowania w praktyce informacji umieszczonych w dziale Specjalista Radzi.

Reklama
Komentarze