Zaloguj
Reklama

Deprywacja snu skuteczną metodą leczenia zaburzeń depresyjnych?

Deprywacja snu skuteczną metodą leczenia zaburzeń depresyjnych?
Fot. panthermedia
(5)

Jeżeli by zapytać kogoś, z czym najbardziej kojarzy mu się leczenie depresji, to najprawdopodobniej odpowiedzią byłoby „z farmakoterapią”. Rzeczywiście leczenie zaburzeń depresyjnych opiera się w zdecydowanej mierze na stosowaniu przez pacjentów leków przeciwdepresyjnych, ale nie jest to jedyna metoda leczenia depresji. Czasami wykorzystanie znajduje… deprywacja snu, czyli metoda, która - jak się okazuje - może być nawet wysoce skuteczna.

Reklama

Pacjentom z depresją typowo zalecane są preparaty przeciwdepresyjne, często – poza zażywaniem leków – zalecana jest im również psychoterapia. W najcięższych przypadkach depresji stosowane bywają z kolei elektrowstrząsy. O wymienionych metodach leczenia depresji – mniej lub więcej, ale jednak – usłyszeć nie jest trudno. Istnieją jednak również i mniej znane, a mimo to stosowane metody leczenia zaburzeń nastroju – jedną z takowych jest deprywacja snu.

Skuteczności deprywacji snu w leczeniu zaburzeń depresyjnych postanowili przyjrzeć się bliżej uczeni z Perelman School of Medicine w Pensylwanii. Dokonali oni (na podstawie zapoznania się z publikacjami wydanymi w przeciągu ponad 30 lat) metaanalizy oceniającej skuteczność stosowania deprywacji snu u pacjentów z zaburzeniami depresyjnymi.

Kilka razy już padł tutaj termin deprywacja snu, nie zostało jednak dotychczas wyjaśnione, co to w ogóle jest. Otóż mianem tym określa się celowe przerywanie snu u pacjentów. Deprywacja snu może być częściowa, gdzie pacjenci śpią przez 3-4 godziny w ciągu doby, a potem wymuszone jest ich pozostawanie w stanie aktywności przez pozostałe 21 godzin. Istnieje również i całkowita deprywacja snu, w której pacjenci pozostają w stanie czuwania przez 36 godzin.

W przeprowadzonej metaanalizie okazało się, że deprywacja snu może poprawiać stan psychiczny nawet połowy pacjentów cierpiących na depresję, co więcej – może to się dziać w wyjątkowo krótkim czasie (nawet już po jednej dobie deprywacji snu). Na efekty stosowania leków przeciwdepresyjnych nierzadko trzeba przez pewien czas czekać (typowo przez około dwa tygodnie), dlaczego by więc zamiast farmakoterapii nie zalecać pacjentom właśnie deprywacji snu? Otóż nawet jeżeli metoda ta daje zadowalające efekty, to jednak istnieje nadal konieczność bliższego przyjrzenia się temu, dlaczego deprywacja snu działa właśnie w ten sposób. W tym momencie w leczeniu depresji raczej nie nastąpi rewolucja, ale w przyszłości – kto wie?

Reklama
(5)
Komentarze