Zaloguj
Reklama

Stary antybiotyk – „nowość” w leczeniu depresji?

Stary antybiotyk – „nowość” w leczeniu depresji?
Fot. panthermedia
(0)

Minocyklina, o której mowa w poniższym artykule, to antybiotyk z grupy tetracyklin półsyntetycznych, znany już od wczesnych lat 70 XX wieku. Działa na bakterie zarówno Gram dodatnie, jak i Gram ujemne. Jej przeciwbakteryjne działanie wykorzystywane jest m.in. w leczeniu trądziku młodzieńczego, jednak ostatnie badania pokazują, że potrafi również działać neuroprotekcyjnie oraz łagodzić objawy depresji.

Reklama

W leczeniu psychiatrycznym bardzo aktualny jest trend, który poszukuje nowych zastosowań leków już od dawna znanych w medycynie. Jednak, aby próby kliniczne nie wyglądały jak poszukiwanie igły w stogu siana, to wykorzystuje się najnowsze ustalenia naukowców odnośnie patofizjologii różnych schorzeń (patrz: teoria zapalna depresji).

Zespół badawczy, prowadzony przez Deakin's Centre for Innovation in Mental and Physical Health and Clinical Treatment within the School of Medicine, skonstruował badanie, w którym porównał pacjentów leczonych z powodu dużej depresji w tradycyjny sposób z tymi, którym do terapii dołączono minocyklinę w dobowej dawce.

Wyniki opublikowane niedawno w Australian & New Zealand Journal of Psychiatry wykazały, że osoby przyjmujące dodatkowo minocyklinę odnotowały poprawę funkcjonowania i jakości życia.

Przewodnicząca zespołu badawczego, dr Olivia Dean, wskazała, że badanie wykorzystało unikalne, „biologiczne” podejście do leczenia objawów depresyjnych, które powinno być wskazówką dla przyszłych terapii. Badanie powstało w oparciu o doniesienia, w których wykazano, że pacjenci chorujący na depresję mają wyższy poziom markerów zapalnych niż osoby zdrowe. To skłoniło badaczy do dołączenia minocykliny do terapii.

Dr Olivia Dean podkreśla, że pacjenci rozpoczynający leczenie przeciwdepresyjne nie odczuwają poprawy stanu psychicznego od razu. Pierwsze efekty są widoczne po 3-4 tygodniach, a wcześniej mogą odczuwać nawet pogorszenie. Dlatego celem jej badań (prowadzi także badania z owocami mangostanu właściwego, bogatymi w antyoksydanty) jest wypełnienie tej luki terapeutycznej i poprawienie jakości życia pacjentów.

Dr Dean podkreśla również, że badanie było prowadzone na małej grupie pacjentów, dlatego, wraz ze swoim zespołem badawczym, stara się o sfinansowanie badania na większej populacji. Zakłada również możliwość prowadzenia podobnego badania nad osobami cierpiących z powodu zaburzeń lękowych, ze względu na wiele wspólnych elementów w patofizjologii depresji i lęku.

Warto podkreślić, że wcześniej zostały opublikowane badania, w których do klasycznej terapii przeciwdepresyjnej dodawano leki z grupy statyn (klasycznie wykorzystywanych w leczeniu zaburzeń gospodarki lipidowej, ale posiadających również działanie plejotropowe – m.in. przeciwzapalne), również opierając się na badaniach wskazujących podłoże zapalne depresji. Wyniki wskazywały na większą skuteczność takiego postępowania terapeutycznego.

 

Reklama
(0)
Komentarze