Zaloguj
Reklama

Co się dzieje z ciałem podczas seksu

Autorzy: lek. Agata Leśnicka
Prezerwatywy
Fot. panthermedia
Prezerwatywy
(4)

Naukowe zainteresowanie seksualnością człowieka nastąpiło bardzo późno bo na początku XX wieku. Przez długie lata panował pogląd, że zajmowanie się tymi kwestiami jest czymś niewłaściwym, a akt seksualny powinien przebiegać „naturalnie” bez interwencji lekarza, a nawet bez wcześniejszej edukacji. Co jednak znaczy „normalnie”? Skąd wiedzieć, że nie odbiegamy od tej normy? Niniejszy tekst przedstawia opis dwóch głównych koncepcji na temat sekwencji zmian zachodzących w ludzkim ciele podczas aktywności seksualnej.

Reklama

Klasyczna koncepcja

Na portalu zazwyczaj przytaczane są najnowsze dane naukowe, ale tym razem nie sposób nie cofnąć się do klasyki. A klasyka ta jest stosunkowo młoda. Nie sposób mówić o cyklu reakcji seksualnych bez omówienia badań Mastersa i Johnson, którzy opublikowali wyniki swojej pracy badawczej w 1970. Książka ta została przetłumaczona na język polski pięć lat później i na stałe weszła do kanonu lektur dla specjalistów. Mimo upływu czasu, dane uzyskane przez tę wybitną parę naukowców nic nie straciły na aktualności, a ich praca polegająca na szczegółowym zbieraniu wywiadu i bezpośredniej obserwacji aktywności seksualnej par stała się podstawą scenariusza popularnego serialu „Masters of sex”.

Badacze ci w swoich publikacjach opisali cykl reakcji seksualnych o przebiegu podobnym u kobiet i mężczyzn. Ma się on składać z czterech zasadniczych faz o następujących nazwach: podniecenie pojawiające się w wyniku bezpośredniej stymulacji fizycznej lub bodźców psychicznych, plateau w której napięcie seksualne utrzymuje się na stabilnym poziomie by móc wejść w fazę trzecią czyli orgazm – szczytowy poziom podniecenia, mimowolna reakcja organizmu trwająca kilka sekund, po której następuje odprężenie podczas którego dochodzi do spadku napięcia seksualnego i powrót do stanu wyjściowego. W fazie odprężenia kobiety mają szansę na osiągnięcie powtórnego orgazmu pod warunkiem podtrzymania stymulacji seksualnej. U mężczyzn na fazę odprężenia nakłada się faza refrakcji, w której osiągnięcie powtórnej erekcji jest niemożliwe. Okres refrakcji wydłuża się z wiekiem.

Zmiany fizjologiczne w kolejnych fazach cyklu reakcji seksualnych

Wyżej wymienionej dwójce badaczy zawdzięczamy też dość szczegółowe dane na temat zmian fizjologicznych zachodzących w ciele (nie tylko narządach płciowych) osób obojga płci podczas poszczególnych etapów reakcji seksualnej. W fazie podniecenia dochodzi do przyspieszenia akcji serca, podwyższenia ciśnienia tętniczego oraz wzrostu napięcia mięśni zależnego od woli. Zarówno u kobiet jak i mężczyzn może dojść do erekcji brodawek sutkowych, a pod koniec tej fazy u kobiet obserwować można zaczerwienienie nadbrzusza i piersi. U pań dochodzi do nabrzmienia łechtaczki oraz lubrykacji pochwy, u mężczyzn szybko pojawia się erekcja prącia, która w tej fazie może ustępować i powracać, zaś jądra zostają częściowo uniesione. W fazie plateau dochodzi do nasilenia wcześniej powstałych zmian fizjologicznych w zakresie erekcji brodawek sutkowych, rumieńca seksualnego na skórze, tachykardii i wzrostu ciśnienia krwi. Dodatkowo dochodzi do zwiększenia częstotliwości oddechów oraz zależnych od woli skurczów zwieracza odbytu. Żeńska łechtaczka przybliża się do spojenia łonowego, pochwa wydłuża się, a wargi sromowe większe ulegają dalszemu przekrwieniu. Męski członek w fazie plateau zwiększa swoją objętość, jądra powiększają się i dochodzi do produkcji preejakulatu. Faza orgazmu stanowi eskalację doznań z mimowolnymi skurczami różnych partii mięśniowych, w tym zwieracza odbytu co 0,8 s (Masters i Johnson zmierzyli!) oraz hiperwentylacją do 40 oddechów/ min i dalszym wzrostem częstotliwości akcji serca  i wartości ciśnienia krwi. U kobiet dochodzi do rytmicznych skurczów pochwy, a u mężczyzn do wytrysku. W fazie odprężenia ustępuje erekcji brodawek sutkowych, rumieniec seksualny zanika, a napięcie mięśniowe powraca do normy, podobnie jak częstotliwość oddechów, akcja serca i ciśnienie krwi. U kobiet łechtaczka powraca do swojej normalnej pozycji, a wargi sromowe powracają do normalnej grubości i położenia. U mężczyzn zaś zanika erekcja członka, a jądra opadają do normalnej pozycji.

Generalnie u kobiet przebieg poszczególnych faz charakteryzuje się większą zmiennością co uwieczniono na poniższym rysunku:

Ryc. 1 Przykładowe rodzaje przebiegu cyklu reakcji seksualnych. Linią przerywaną zaznaczono reakcję z kilkoma orgazmami.

Krytyka modelu linearnego

Choć zaburzenia seksualne w klasyfikacji ICD-10 uporządkowane są według kolejności odpowiadającej poszczególnym etapom tego modelu, to nie jest on uważany za jedyny, czy idealny sposób opisu zmian zachodzących w ciele podczas stymulacji seksualnej. Już w 1974 Helen Kaplan uzupełniła ten model o początkową fazę o nazwie pożądanie. Jej propozycja wynikała z doświadczenia terapeutycznego, a nie obserwacji laboratoryjnych. Otworzyło to ważną dyskusję na temat różnicy pomiędzy chęcią na uprawianie seksu a byciem pobudzonym (odpowiednik fazy podniecenia). Model Kaplan zaczynał się zatem reakcją mózgu, a nie fizjologicznymi zmianami obwodowymi. Mimo to naukową podstawą normy medycznej do 2000 roku były poglądy Mastersa i Johnson, a ich badania powszechnie uznano za obiektywne. Na początku aktualnego stulecia ukazało się jednak także podsumowanie piśmiennictwa zawierającego zarzuty wobec pracy tych badaczy. Wśród najpoważniejszych z nich można znaleźć między innymi argument, że model ten nie wyjaśnia dlaczego ludzie w ogóle chcą uprawiać seks. W 2007 roku Meston i Buss opublikowali artykuł wymieniający dokładnie 237 odrębnych motywów dla których ludzie podejmują aktywność seksualną, a dzieło to może swobodnie stanowić materiał na odrębny tekst. Inne zarzuty podnosiły, że czterofazowy model cyklu reakcji seksualnych podkreśla podobieństwa między reakcjami kobiet i mężczyzn bardziej z powodów ideologicznych niż naukowych. Ponadto, jest to model pomijający zdolność niektórych mężczyzn do wielokrotnego orgazmu, nie bierze on pod uwagę fizjologicznej odrębności orgazmu i wytrysku u mężczyzn czy możliwości występowania kobiecego wytrysku. Czynione przez badaczy pomiary dotyczyły w większości heteroseksualnego stosunku obejmującego penetrację pochwy, nie uwzględniają one zatem danych na temat zmian fizjologicznych podczas innych praktyk seksualnych i patologizują brak orgazmu u kobiet. Z powodu nieuwzględnienia w modelu uwarunkowań społecznych, również wynikająca z niego propozycja terapii była zbyt skoncentrowana na fizjologii, a naturalnym celem leczenia było uzyskanie zdolności do odbywania stosunku pochwowego. Na usprawiedliwienie badaczy można dodać, że byli oni pionierami w swojej dziedzinie i zapewne trudno było od razu uwzględnić wszystkie aspekty, które dziś wydają nam się oczywiste. W dobie ograniczonej przydatności tego modelu w terapii seksualnej, zaproponowano kolejny.

Model cyrkularny

W 2000 roku Rosemary Basson po raz pierwszy opublikowała model reakcji seksualnych własnego autorstwa. W przeciwieństwie do poprzedniego był on cyrkularny, a według autorki dokładniej opisywał kobiece reakcje seksualne niż poprzedni. Zamiast koncentrować się na spontanicznym pożądaniu seksualnym autorka skupiła się na rodzaju pożądania, które pojawia się w odpowiedzi na różnego rodzaju stymulację i prowadzi do fizycznej i emocjonalnej satysfakcji oraz zacieśniania intymności w relacji. Z tej perspektywy poprzednio rozpatrywane oddzielnie fazy cyklu reakcji seksualnych zachodzą u kobiet na siebie. Basson nie wykluczała istnienia spontanicznego pożądania w postaci fantazji seksualnych, snów oraz myślenia o seksie, jednak za podstawowy tryb uważała ona neutralność w tym zakresie. Ten model nie zakłada, że jeśli kobieta jest zaangażowana w aktywność seksualną to automatycznie jest pobudzona. Nie kładzie on też nacisku na orgazm jako kluczową reakcję. Wbrew temu co postulowano początkowo, także ten model nie okazał się uniwersalny dla wszystkich kobiet.

Różne modele w zależności od płci?

Na podstawie niektórych badań poświęconych temu, który z opisanych wyżej dwóch modeli jest bliższy odpowiedzi realnie występującej u ankietowanych osób można wysnuć wniosek, że model linearny Mastersa i Johnson lepiej opisuje reakcje występujące u mężczyzn, choć 5% z nich przyjmowało model Basson. Nie jest również tak, że drugi z modeli lepiej opisuje wszystkie kobiety. Okazał się on dokładniejszą reprezentacją dla kobiet z zaburzeniami seksualnymi, podczas gdy model linearny lepiej opisywał kobiety bez dysfunkcji w tym zakresie. Nic dziwnego, skoro najczęstsze zaburzenia seksualne u kobiet dotyczą obniżenia pożądania.

Piśmiennictwo

Źródło tekstu:

  • Masters W.H., Johnson V.E. (1975), Współżycie seksualne człowieka. PZWL: Warszawa.
    Tripodi F., Silvaggi C. (2013), Sexual response: motivation and models, W: Kirana P.S., Tripodi F., Reisman Y., Porst H. (red.), The EFS and ESSM sylabus of clinical sexology, Medix: Amsterdam, s. 230-276.
    Lew-Starowicz Z., Przyłuska-Fiszer A., Stusiński J. (2015), Normy i kontrowersje etyczne w seksuologii. GWP: Sopot, s. 58-59.

Kategorie ICD:


Reklama
(4)
Komentarze