Zaloguj
Reklama

Medykalizacja i psychiatryzacja jako zjawiska społeczne

Autorzy: Marcin Żółtowski
Medykalizacja i psychiatryzacja jako zjawiska społeczne
Fot. panthermedia
(0)

W tym artykule omawiam takie procesy, jak medykalizacja i psychiatryzacja społeczeństwa, czyli „zawłaszczanie” przez kategorie medyczne innych sfer życia społecznego.

Reklama

Medykalizacja i psychiatryzacja jako zjawiska społeczne

Współczesne społeczeństwa nie są czymś stałym i raz zadanym. Choć zdanie to wydaje się być truizmem, to często w naszych codziennych działaniach zdaje się nam, że nie dostrzegamy zmian, które objawiają się w naszym codziennym życiu, działaniach, praktykach czy języku. Co więcej angielski socjolog Anthony Giddens mówił, że społeczeństwo nie tyle, co jest, a to, że codziennie się staje. W uproszczeniu autor ten wskazuje, że to, co społeczne, przejawia się w jednostce i to, co jednostkowe w społeczeństwie, czyli jednostka i społeczeństwo pozostają w ciągłej relacji, oddziaływują między sobą i wzajemnie się warunkują. Nasze codzienne zachowania, praktyki czy wybory są przejawem szerszej struktury społecznej, ale również mają bezpośredni wpływ na jej kształtowanie. Innymi słowy: zmiana społeczna zachodzi i przejawia się w naszej codzienności.

Zazwyczaj, kiedy mówimy o psychiatrii czy w szerszych kontekstach o medycynie, mamy na myśli gałęzie nauki i/lub system ochrony zdrowia, choć nie są to ujęcia wyczerpujące, a nawet często mylące. W naukach społecznych medycyna jest bowiem traktowana jako system, element społeczeństwa, który obejmuje zarówno nauki medyczne, systemy opieki zdrowia, zabezpieczenia socjalne, edukację czy właśnie nasze codzienne praktyki. Takie ujęcie medycyny proponował klasyk teorii socjologicznych Talcott Parsons w swojej przełomowej książce System Społeczny (org. wyd. 1951). To, co dla nas najistotniejsze, to to, że nie można postawić wyraźnej granicy między przestrzeniami odziaływania psychiatrii czy innej dziedziny medycyny na nasze codzienne życie, choć mogą one [oddziaływania] być dla nas niewidoczne i nie musimy być ich wcale świadomi.

Spojrzenie na społeczeństwo, w którym żyjemy, jak na miękką tkankę oraz na medycynę jako złożony system pozwoli nam na szersze zrozumienie, a przede wszystkim na dostrzeżenie procesów społecznych, jakimi są medykalizacja i psychiatryzacja. Chciałbym jednak zaznaczyć, że medykalizacja nie jest jednoznaczna z postępem w medycynie, wdrażaniem nowych środków farmakologicznych czy nowych form terapii. Jest to proces społeczny, mający swoje korzenie nie tyle w samych naukach medycznych, co medycynie jako systemie społecznym.

Definicja medykalizacji

Najprościej rzecz ujmując, medykalizacja to proces, w którym niemedyczne problemy, np. zachowania, wygląd, przynależność do jakiejś subkultury, zostają opisywane kategoriami medycznymi oraz poddawane medycznej interwencji. Innymi słowy: medykalizacja to nic innego jak „zawłaszczenie” kolejnych obszarów naszej codzienności przez medycynę i próby opisania jej przez np. jednostki chorobowe. I analogicznie: psychiatryzacja to szczególny rodzaj medykalizacji, w którym nasza codzienność zostaje opisana kategoriami psychiatrycznymi. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na fakt, że medykalizacja czy psychiatryzacja są szerokim i wielopłaszczyznowym procesem, stanowiąc niejako odpowiedź na zachodzące wewnątrz społeczeństwa przemiany. Dotyka on wszystkich sfer naszego funkcjonowania, często zupełnie niekojarzonych z medycyną. Oczywiście medykalizacja w każdym z krajów czy kulturze przebiega inaczej, niemniej jednak można wyróżnić jej trzy etapy wspólne dla wszystkich społeczeństw.

Pierwszym z nich to etap konceptualny, czyli kiedy dane zjawisko jest opisywane kategorią medyczną, np. określone zachowanie czy poglądy polityczne. Drugi to poziom instytucjonalny, kiedy instytucje społeczne czy publiczne wdrażają procedury lub zaczynają działać w odniesieniu do danego zmedykalizowanego problemu. Trzeci natomiast to tzw. etap interakcyjny, kiedy danym problemem zajmują się lekarze czy inni specjaliści medyczni, np. terapeuci czy ratownicy medyczny.

Medykalizacja stanowi coraz bardziej powszechne zjawisko, fot. panthermedia

Psychiatryzacja

Przejdźmy jednak do psychiatryzacji, która de facto jest najczęstszym i najbardziej widocznym rodzajem medykalizacji życia codziennego. Objawia się ona najczęściej w dwóch sytuacjach życia codziennego. Pierwsza dotyczy moralności, tego, co jest uważane za dobre lub złe, przestępcze czy godne uwagi. W procesie tym dochodzi do zmiany opisu jakiegoś wydarzenia czy osoby i zastąpienie wspominanych pojęć określeniami psychiatrycznym np. zmiana pojęcia „bycie złym” na „bycie szalonym” (w zagranicznej literaturze znajdziemy określenie bad or mad). Najczęściej z tego typu psychiatryzacją stykamy się w odniesieniu do jakichś makabrycznych wydarzeń, np. masowego morderstwa. Wtedy też nasuwa się pytanie, czy taka osoba jest po prostu zła czy szalona, jeśli posuwa się do tego typu czynów. Wtedy też językiem psychiatrycznym posługują się nie tylko lekarze czy prawnicy, ale także dziennikarze, politycy czy po prostu obywatele. Chyba najjaskrawszym przykładem będzie przywołanie Andreasa Breivika, który to w 2011 roku dokonał dwóch zamachów terrorystycznych.

Piśmiennictwo

Źródło tekstu:

  • Bryant A. R.: Grief as a psychiatric disorder. In: The British Journal of Psychiatry. Vol. 1. Cambridge 2012, pp. 9-10.
    Conrad P., Leiter V.: Medecalization. Markers and consumers. „Journal of Health and Social Behavior” 2004, vol. 35.
    de Barbaro B.: Medykalizacja i psychiatryzacja życia codziennego. „Konteksty psychiatrii” 2014, s. 235-254.
    de Barbaro B.: Uwagi o niektórych skutkach medykalizacji i psychiatryzacji życia codziennego. XXIII Sympozjum PNTZP, Bielefeld-Bethel 2012.
    Giddens A.: Stanowienie społeczeństwa. Zarys teorii strukturacji. Warszawa 2003.
    Parsons T.: System społeczny. Warszawa 2009.

Reklama
(0)
Komentarze