Zaloguj
Reklama
(0)

Halucynacje to spostrzeżenia zmysłowe, które pojawiają się pomimo braku zewnętrznych bodźców. Często ich występowanie związane jest z różnego rodzaju chorobami, takimi jak nowotwory czy schizofrenia, ale nie tylko. Jednak jakie są ich przyczyny oraz co je wyjaśnia?

Reklama

Dla każdego ze zmysłów możliwa jest forma halucynacji. Medycyna zna wiele przypadków i rodzajów halucynacji. Są to m.in. halucynacje wzrokowe, słuchowe, węchowe, smakowe czy dotykowe.

Pierwsze skojarzenia, jakie przywołuje słowo halucynacja, związane są z chorobami psychicznymi oraz demencją starczą. Kojarzone są także z środkami, takimi jak LSD czy DMT. Jednak halucynacje nie zawsze spowodowane są powyższymi czynnikami. Bywa, że pojawiają się bez konkretnej przyczyny.

W jednym z niedawnych badań odkryto, że halucynacje wzrokowe oraz słuchowe występują niemal tak często u osób z zaburzeniem osobowości typu bordeline oraz tych, którzy cierpią na niepsychotyczną chorobę psychiczną.

Halucynacje są częstsze, niż się ludziom wydajeMogą to być przerażające doświadczenia i niewiele osób otwarcie o tym mówi – stwierdza dr Kelleher, jeden z autorów eksperymentu. Wyniki badań pokazały również, że ponad 4 proc. spośród wszystkich ankietowanych miało do czynienia z halucynacjami wzrokowymi lub słuchowymi, pomimo braku występowania zaburzeń psychicznych. – Nasze badania są cenne, ponieważ mogą pokazać im, że nie są sami i że posiadanie tych objawów niekoniecznie wiąże się z chorobą psychiczną. To łamie tabu – dodaje uczony.

Kiedy ludzie wypowiadają słowa na głos, mózg wykonuje dwie czynności. Najpierw wysyła instrukcje do strun głosowych, języka i ust, czyli ludzkiego aparatu głosowego, aby zachęcić je do poruszania się we właściwy sposób.

Druga z nich związana jest z tworzeniem przez mózg dodatkowo wewnętrznej kopii tych instrukcji, którą naukowcy nazywają kopią eferentną. Ten duplikat umożliwia regionom mózgu związanym ze słuchem przewidywanie dźwięków, które aparat głosowy ma zamiar prawidłowo wydać.

Kopia eferentna tłumi reakcję mózgu na generowane przez siebie wokalizacje, dając mniej zasobów umysłowych na te dźwięki, ponieważ są one tak przewidywalne – tłumaczy prof. Thomas Whitford, autor kolejnego badania.

Odkryto, że mózg tworzy kopię eferentną nie tylko myśli przeznaczonych do wokalizacji, ale także wewnętrznej rozmowy. Naukowcy sugerują, że halucynacje słuchowe pojawiają się w sytuacji, gdy dochodzi do jakiegoś wewnętrznego konfliktu związanego z eferentną kopią wewnętrznych ludzkich monologów.

Zrozumienie tego, co dzieje się na świecie, jest równowagą między przyjmowaniem informacji a ich interpretacją. Jeśli przykładasz mniejszą wagę do tego, co dzieje się wokół ciebie, a potem nadinterpretujesz to, może to prowadzić do halucynacji (…) Wszyscy słyszymy głosy w naszych głowach. Być może problem pojawia się, gdy nasz mózg nie jest w stanie stwierdzić, że to my je produkujemy – podsumowuje wyniki tego ciekawego eksperymentu prof. Thomas Whitford.

Piśmiennictwo
Reklama
(0)
Komentarze