Zaloguj
Reklama

Badania obrazowe w psychiatrii

Rezonans magnetyczny
Fot. Panthermedia
Rezonans magnetyczny
(5)

W psychiatrii diagnozy stawiane są głównie na podstawie badania psychiatrycznego, czyli ukierunkowanej rozmowy z pacjentem. Różnego rodzaju procedury, takie jak choćby oznaczenie stężeń hormonów tarczycowych we krwi, również są wykonywane, jednakże zdecydowanie rzadziej niż w innych specjalnościach. A co z badaniami obrazowymi? Psychiatrzy wbrew pozorom również je zlecają, co więcej – możliwe, że w przyszłości znacząco ułatwią one stawianie psychiatrycznych diagnoz.

Reklama

Co przyniesie przyszłość: czy badania obrazowe zrewolucjonizują psychiatrię?

Aktualnie możliwości współczesnej diagnostyki obrazowej wykorzystują głównie ci medycy, którzy zajmują się prowadzeniem różnych badań naukowych. W dziedzinie zmian strukturalnych w mózgowiu, które pojawiają się przez choroby psychiczne, wiele jeszcze pozostaje do odkrycia, jednakowoż pewne interesujące zależności już zostały odnotowane.

Jako przykład schorzenia, w którego przebiegu zauważane bywają zmiany w mózgowiach pacjentów, można podać schizofrenię. W dostępnych publikacjach wspominane są zmiany dotyczące m.in. poszerzenia układu komorowego mózgu, zwiększenia ilości płynu mózgowo-rdzeniowego czy zaników istoty szarej. Teoretycznie można by więc włączyć neuroobrazowanie do diagnostyki schizofrenii, praktycznie – nie do końca jest to możliwe. Problem leży w tym przypadku głównie w tym, że poszczególni badacze odkrywają różnego rodzaju zmiany w przebiegu schorzenia. Część naukowców dowodzi nawet, że struktura mózgu u pacjentów ze schizofrenią nie odbiega od tej, która jest obserwowana u osób zdrowych. Brak jednoznacznych wyników badań sprawia, że poszukiwania wykładników morfologicznych schizofrenii nadal trwają.

Innym przykładem zastosowania diagnostyki obrazowej w psychiatrii mogą być doniesienia płynące ze Stanów Zjednoczonych. W kalifornijskiej klinice psychiatrycznej, do której trafiają pacjenci posiadający kilka różnych rozpoznań i u których różnego rodzaju terapie nie pozwoliły uzyskać oczekiwanych rezultatów, jako uzupełnienie oceny psychiatrycznej stosowano badanie SPECT (tomografia emisyjna pojedynczych fotonów). Uzyskane po przebadaniu grupy 109 chorych wyniki okazały się dość zaskakujące, ponieważ aż u prawie 80% z nich rezultat badania SPECT wpłynął na decyzję o modyfikacji postępowania czy na zmianę pierwotnie postawionej diagnozy. Diagnostyka obrazowa pozwoliła w tym przypadku m.in. rozpoznać niewykryte wcześniej ślady uszkodzeń mózgowia.


fot. panthermedia

Na podstawie przytoczonych wyżej informacji można by stwierdzić, że w takiej sytuacji może powinno się dołączyć badania obrazowe do każdej oceny psychiatrycznej? Takich wniosków raczej nie powinno się stawiać ze względu na to, że dane uzyskano na podstawie badań pacjentów z najcięższym przebiegiem chorób – u osób cierpiących na jedno schorzenie, np. na depresję, najczęściej w badaniach obrazowych nie odnotowuje się odchyleń, dlatego też regularne ich wykonywanie u każdego badanego nie do końca byłoby uzasadnione.

To, co przyniesie przyszłość, na razie pozostaje zagadką. Badania naukowe trwają, można więc tylko czekać na jakieś spektakularne odkrycia, które mogłyby ułatwić stawianie psychiatrycznych rozpoznań. Zwiększenie roli diagnostyki obrazowej w psychiatrii mogłoby nie tylko ułatwić pracę psychiatrom, ale i zmniejszyć stygmatyzację pacjentów. W końcu chorzy na cukrzycę, u których zauważalne są odchylenia w badaniach laboratoryjnych, raczej nie są odtrącani ze względu na swoje schorzenia. Dowiedzenie, że za chorobami psychicznymi stoją zmiany strukturalne w mózgu mogłoby więc sprawić, że i na choroby psychiczne społeczeństwo zaczęłoby patrzeć inaczej.

 

Piśmiennictwo
Reklama
(5)
Komentarze