Zaloguj
Reklama

Czy można mieć „łagodną” schizofrenię? Trójfazowy przebieg choroby

Autorzy: Michał Marciniak
Kobiety cierpiące z powodu schizofrenii
Fot. Shutterstock
Kobiety cierpiące z powodu schizofrenii
(4)

Lekarz stawia diagnozę. Schizofrenia paranoidalna. Na pacjenta pada blady strach. To nieuleczalne, dlaczego ja (a częściej dlaczego to spotkało naszą porządną rodzinę), co robić – takie myśli kłębią się w głowie niczym czarny dym wydobywający się z komina. Zanim lekarz wyjaśni, na czym polega choroba, jak będzie prawdopodobnie przebiegała i jakie są możliwości leczenia, pacjent już maluje własny obraz, który zwykle ma czarne tło, a które nie zawsze jest najodpowiedniejsze. Jak więc zwykle przebiega choroba? Czy można mieć łagodną schizofrenię?

Reklama

Spis treści:

  1. Początek choroby
  2. Trójfazowy model schizofrenii
  3. Faza owładnięcia
  4. Faza adaptacji
  5. Faza degradacji
  6. Podsumowanie

Początek choroby

Trudno jest przedstawić tradycyjny model rozwoju schizofrenii. Każdy przypadek jest właściwie na swój sposób niepowtarzalny. Nie bez przyczyny pierwsi badacze tej choroby mówili często o „zaburzeniu z grupy schizofrenii” zamiast o jednej schizofrenii, dając w ten sposób wyraz swoim obserwacjom, że choroba może przebiegać w różnoraki sposób. Niemniej starano się wyodrębnić możliwe początki choroby.

Zwykle objawy schizofrenii mają swój początek u osób młodych, w przedziale wiekowym 20 – 30 lat. Nazwa choroby pochodzi od greckich słów schizein (rozszczepić) i phren (umysł), czyli osiowym problemem jest rozszczepienie różnych składowych umysłu, które stanowią o osobowości danego człowieka. Zdając sobie sprawę, co oznacza nazwa choroby, nie dziwi najczęstszy wiek zachorowania. Trudno bowiem byłoby o rozszczepienie osobowości u dziecka, którego „ja” jest dopiero na etapie kształtowania, rozwoju. Podobnie u ludzi starszych, osobowość jest już tak skonsolidowana, że proces chorobowy nie może naruszyć jej konstruktu.

Objawy więc pojawiają się u osób młodych. Zasadniczo możemy wyróżnić trzy możliwe początki choroby:

  • Nagły – wybuch choroby, zwykle połączony z masywnymi objawami psychotycznymi nie może zostać niezauważony przez otoczenie chorego. Obrazowo można powiedzieć, że taki początek jest jakby pęknięciem struny - spoiwa scalającego osobowość w stanie względnej stabilizacji.
     
  • Powolny – rozpad wewnętrzny jest raczej stopniowy. Przed wybuchem choroby mogą pojawić się jedynie dyskretne zmiany zachowania, szukanie osamotnienia, tendencja do opuszczania grupy społecznej.
     
  • Nerwicowy – chory może prezentować objawy histeryczne, anankastyczne, hipochondryczne, ale w kontakcie z nią mamy przeświadczenie, że problem leży głębiej, że to jego zachowanie jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej. „Przeświadczenie” i „wyczucie schizofrenii” nie są oczywiście naukowymi metodami diagnostycznymi, mogą dawać jednak wyobrażenie, czym jest opisywana w literaturze „ekspresja schizofreniczna” pacjenta.

Często początek choroby jest wyprzedzony przez pojedyncze zachowanie chorego, które odbiega w znaczący sposób od jego dotychczasowej linii życiowej. Jest skrajnie nasiloną zmianą zachowania. Taki zwiastun choroby określany jest w języku psychiatrii jako paragnomen. Nie ma jednak standardowego czasu przed, w którym występuje taki objaw. Zwykle nie budzi on jednak niepokoju u osób z otoczenia chorego i niezwykle rzadko dochodzi do konsultacji psychiatrycznej na tym etapie choroby.

Trójfazowy model schizofrenii

Trudno określić typowy przebieg procesu schizofrenicznego. Bardzo wiele zależy od rodzaju schizofrenii, który rozpoznajemy u danego pacjenta. Często wyróżniane są trzy fazy rozwoju schizofrenii, które są podobne do faz przewlekłych chorób somatycznych (np. z chorobą nowotworową). W pierwszej fazie organizm mobilizuje siły układu immunologicznego do obrony. W ciele rozgrywa się burza cytokinowa, do miejsca chorobowego napływają coraz to nowe komórki efektorowe, szerzy się proces zapalny, co wywołuje podwyższenie temperatury – organizm walczy. Druga faza jest czasem wyciszenia. Niestety tylko pozornego, bo wróg, tzn choroba, nie śpi i cały czas namnaża się w organizmie. I w końcu dochodzi do fazy schyłkowej, kiedy eskalacja choroby przeważa siły obronne organizmu, który przestaje walczyć.

W schizofrenii możemy wyróżnić fazy:

  • Owładnięcie – gwałtowne wejście do świata urojonego.
  • Adaptacja – naturalne współistnienie świata rzeczywistego i urojonego.
  • Degradacja – postępujące zaniki czynności poznawczych.

Nigdy jednak nie można przewidzieć ile czasu będą trwać poszczególne fazy, ani czy u każdego chorego wystąpią w maksymalnym nasileniu, czy pozostaną niezauważone przez otoczenie. W formie prostej i hebefrenicznej bywa, że chory wkracza od samego początku w fazę degradacji, co można określić jako ciężką postać schizofrenii. Nierzadko choroba przebiega w sposób skokowy, a pomiędzy kolejnymi epizodami można się dopatrzyć jedynie subtelnych objawów resztkowych degradacji osobowości - a i to tylko wtedy, gdy znamy schizofreniczną kartę choroby danego pacjenta. Taki przebieg nazwiemy łagodną postacią choroby.


schizofrenia fot. panthermedia

Faza owładnięcia

W fazie owładnięcia chory zostaje wrzucony do nowego świata. A w nim doznaje nowych wrażeń, kolorów, wszelkiego rodzaju ekstaz, zmienionych proporcji, innych praw fizycznych. Ochoczo wkracza w ten świat, w którym czuje, że nareszcie może być sobą – nie musi skrywać swoich wybitnych zdolności, wstydzić swojego posłannictwa (urojenia wielkościowe). Wszyscy powinni przecież zrozumieć, że druga natura chorego pochodzi od boga. Jednak nowy ekscytujący świat bardzo szybko zmienia się w miejsce nieznane, tajemnicze, złowrogie. Zachwyt bardzo szybko zmienia się w lęk, osamotnienie, poczucie niezrozumienia. Sam chory reaguje na swoje przeżycia wewnętrzne w sposób, na podstawie którego kwalifikujemy postać schizofrenii:

  • Schizofrenia prosta – u chorego obecne są przede wszystkim objawy negatywne, ubytkowe. Wycofuje się z życia społecznego, zamyka się w sobie, rezygnuje z dotychczasowych zajęć.
     
  • Schizofrenia paranoidalna – chory odkrywa prawdę. Już wie dlaczego ktoś się uśmiechnął, a inny nienawistnie spojrzał. Wie, że to na pewno efekt spisku, który został na niego uknuty. Przeraża go, że inni słyszą jego myśli, że mogą nimi sterować. Czuje się nieustannie obserwowany.
     
  • Schizofrenia hebefreniczna – chory robi na złość niezrozumiałemu i złowrogiemu światu, w swoim mniemaniu na przekór, „wygłupia się”.
     
  • Schizofrenia katatoniczna – chory traci władzę nad swoim ciałem. Raz zastyga w bezruchu lub wykonuje dziwne, często gwałtowne ruchy. Ma wrażenie, że jest sterowany z zewnątrz.

Faza adaptacji

W fazie adaptacji charakterystyczna jest tzw. podwójna orientacja. Chory stąpa jedną nogą w świecie rzeczywistym, ale przekłada go na swój świat schizofreniczny. Będąc w szpitalu rozumie, że jest leczony przez lekarzy, ale jednocześnie utożsamia personel z aniołami, zjawami itp. Albo oglądając wiadomości jest nimi zainteresowany, ale dlatego, że spodziewa się w nich poufnych informacji skierowanych tylko do niego. Po prostu chory „wie”, co rzeczywistość oznacza tak „naprawdę”.

Także w tej fazie charakterystyczne są perseweracje, czyli powtarzanie jakiegoś fragmentu czynności (perseweracje ruchowe) lub mowy, nieadekwatnie do sytuacji. Perseweracje są wynikiem częściowej degradacji ośrodkowego układu nerwowego człowieka. Za to należą do standardowej aktywności zwierząt niżej ulokowanych na drabinie ewolucyjnej, których system nerwowy jest znacznie uboższy. Powtarzane przez chorego gesty, słowa wydają się z pozoru niewłaściwe, bezsensowne, ale gdy zdołamy wejść w jego świat wewnętrznych przeżyć to okazuje się, że są kompatybilnym elementem schizofrenicznego świata.

Bardzo trudno doprowadzić chorego z powrotem na ścieżkę zdrowia, gdy jego stan psychiczny wejdzie w fazę adaptacji. Świat schizofreniczny na wskroś przeszywa myślenie chorego, wywołując przy tym bardzo silne przeżycia wewnętrzne. Regułą jest wszakże, że dużo lepiej pamiętamy wydarzenia, którym towarzyszy silny ładunek emocjonalny. Nie zapamiętamy, że 7 maja poszliśmy do kiosku po gazetę, ale jeśli bezpośrednio po zakupach skoczymy ze spadochronem, to szansa na ślad pamięciowy jest zdecydowanie większa. Tak samo dzieje się z chorym na schizofrenię. Świat urojony wiąże się z szeregiem emocji, często negatywnych, które bardzo skutecznie utrwalają pamięć o nim. Jak chory wyjdzie z epizodu psychotycznego, tzn. uzyska chociaż częściowy wgląd w to, co realne i nierealne, to zwykle otacza go pustka. Przyjaciele nie odbierają telefonów, w pracy czeka jedynie wiadomość o zwolnieniu, bliscy nagle są bardzo zajęci – świat chorego przedstawia się w zgliszczach, jak las po rozległym pożarze. W takich warunkach o wiele łatwiej powrócić do świata bogatego w przeżycia, wydarzenia, dodatkowe osoby, zainteresowane ponad miarę. Do świata urojonego. Stąd często w tej fazie zdarzają się nawroty choroby, które coraz bardziej pogłębiają deficyty umysłowe chorego. Do momentu, gdy zaczynamy mówić o…

…Fazie degradacji

Ten etap schizofrenii można określić jednym słowem jako wygasanie. Często w wieku starszym obraz choroby jest łagodniejszy, objawy są resztkowe, dogasające… Ale wraz z chorobą gaśnie, niestety, także sylwetka psychiczna chorego, czyli to, co stanowi o jego odrębności, wyjątkowości. Dochodzi do rozpadu osobowości, który teraz dominuje w objawach. Wcześniejsze fazy choroby to raczej rozszczepienie, a teraz stopniowy zanik czynności psychicznych.

Bardzo przykry może być to obraz dla rodziny i otoczenia chorego, ale także dla lekarza psychiatry, który widzi niemoc zaordynowanego przez siebie leczenia.

Gdy chory znajdzie się w tej fazie schizofrenii to rokowanie, co do powrotu do stanu zdrowia, jest zdecydowanie niekorzystne. Jednak przy odpowiednim leczeniu farmakologicznym i terapii polegającej na maksymalnej socjalizacji, na przykład w postaci podjęcia przez chorego pracy, możliwe są bardzo obiecujące rezultaty. Chorzy na schizofrenię, ze względu na stereotypowość wykonywanych czynności, często bardzo sumiennie wykonują pracę, która dla zdrowych osób jest monotonna.


schizofrenia fot. panthermedia

Znane są także przypadki osób, u których po silnym wstrząsie emocjonalnym (np. podczas II wojny światowej) dochodziło do spontanicznej remisji choroby. Wtedy z osób z otępieniem wracali z powrotem do aktywnego życia w społeczeństwie.

Szary i smutny obraz trzeciej fazy schizofrenii wcale jednak nie musi tak wyglądać! Wrażenie szarości często wynika z nieumiejętnego spojrzenia na chorego, bez realnego wejrzenia w jego wnętrze. Porównać to można do barwnego krajobrazu, który ustawiony na pozycji horyzontu, czyli w oddali, również będzie wydawał się szary.

Podsumowanie

Schizofrenia jest chorobą o bardzo różnorodnym przebiegu. Zwykle dotyka osoby, które już ukształtowane, wkraczają w dorosłe życie. Chcąc wiele rzeczy zaplanować, "ułożyć sobie życie", trafiają na chorobę, która ten porządek ewidentnie burzy. W dodatku na samym początku choroby, który również może być różnoraki, nie da się określić jak szybko będzie postępowała.

Swoją drogę ze schizofrenią bardzo szczerze i malowniczo opisała Elyn R. Saks w autobiograficznej książce pt. "Schizofrenia. Moja droga przez szaleństwo". Polecam zajrzeć do tej lektury, ponieważ żadne słowa obserwatora nigdy w pełni nie oddadzą świata przeżyć chorego. Elyn R. Saks bardzo świadoma swojej choroby opowiada piękną historię swojego życia, w którym bardzo wiele osiągnęła. Głównie dzięki własnemu zaangażowaniu w leczenie, które jednak nie powiodłoby się gdyby nie mąż i przyjaciele, którzy w trakcie całego procesu chorobowego dzielnie trwają przy jej boku. Nie ucieka od pracy, co także, w mojej opinii, przyczynia się w znacznej mierze do zachowania dobrej kondycji psychicznej.

Piśmiennictwo

Źródło tekstu:

  • 1) ICD 10.Zaburzenia psychiczne u osób dorosłych. Opisy przypadków klinicznych. wyd. American Psychiatric Press – Medical Press, Gdańsk 1999
    2) Marek Jarema, Jolana Rabe-Jabłońska: "Psychiatria. Podręcznik dla studentów medycyny". wyd. PZWL, Warszawa 2013
    3) Elyn R. Saks: Schizofrenia. Moja droga przez szaleństwo. wyd. Burda Publishing Polska, 2014
    3) Antoni Kępiński: "Schizofrenia". wyd. Literackie, Kraków 2003.

Kategorie ICD:


Reklama
(4)
Komentarze